Podparłam się ramieniem, uzupełniając rzeczy w pracy. Obok siedziała znajoma. Nagle zadzwonił telefon - to był jej mąż. Lekko na nią spojrzałam i sama z siebie się uśmiechnęłam. Jeszcze nigdy nie widziałam takiego spokojnego, ciepłego związku. Rozmawiali zwyczajnie. Padło pytanie, co ma przygotować na obiad. Odpowiedziała: ogórkową. Siedziałam obok i dalej się uśmiechałam, trochę mimowolnie. Zauważyła to i z takim lekkim, przyjaznym tonem zapytała: „No co?” Odpowiedziałam tylko: „Fajnie tak…”
Uśmiechnęłam się, oparłam się na fotelu i wróciłam do pracy. Takiego szczęścia życzyłbym każdemu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podobał Ci się ten post?
Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz!
(To daje ogromną motywację, a przede wszystkim to fajne uczucie, że ktoś czyta to, co piszesz, i dzieli się się swoją opinią ♥)
Serdecznie dziękuję ♥
*spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane* (ಠ⌣ಠ)
P.s. Nie wiesz co robić rób dobro ♥