Boże moje życie jest takie nudne, nic się nie zmienia, a mogłoby, ale ja się nie zmieniam..
piątek, 19 listopada 2021
Over the past couple of months, I've come to realise that leveling up and being a high-quality person does not have to cost money. Yes, the traveling, procedures, gym, therapy and investments all cost money but there are so many things one can do to level up while waiting to be financially stable enough to afford all of that. Things such as reading more, educating oneself, learning languages, learning about different cultures, home workouts, walking, doing yoga, changing ones mindset or trying to mentally heal yourself until professional help is available is all free. These are things anyone can do if they want to, to just become a better, well-cultured, well-versed individual.
czwartek, 11 listopada 2021
środa, 10 listopada 2021
wtorek, 9 listopada 2021
poniedziałek, 8 listopada 2021
wtorek, 2 listopada 2021
poniedziałek, 1 listopada 2021
niedziela, 31 października 2021
piątek, 29 października 2021
wtorek, 26 października 2021
poniedziałek, 25 października 2021
niedziela, 24 października 2021
wtorek, 19 października 2021
Najgorsze ,a raczej nie ,bo bywało gorzej, jest to że codziennie chce sobie ogarnąć wszystko, wiecie, w domu, pokój, siebie, może jakieś ćwiczenia ,ale widzę to całe "wszystko" w wyobraźni ile muszę zrobić.. ile powinnam zrobić..
Przerasta mnie.
I nie robię nic.
Prokastynuje dalej. Nie umiem tego wyłączyć
I czemu codziennie jestem zmęczona ? Nic takiego nie zrobiłam.. NO WŁAŚNIE
Każdego dnia nie robię nic takiego, co by rozpaliło ogień w mojej duszy, codziennie jest tak samo.. tak samo podobnie.. nie robię nic co by mnie ucieszyło, nic co bym chciała, nic nowego, żadnych przygód, wyzwań, nowości, pasji.. pragnienia, tylko mętna woda.. a jaka powinna być , czysta, tętniąca życiem.. to nawet powinien być wodospad , a nie woda z glonami w zamkniętym basenie na terenie zaniedbałej działki.
Zrozumy się, ta zaniedbana działka to ja, a woda to moje wnętrze..
piątek, 15 października 2021
czwartek, 14 października 2021
próbuj jeżeli ci na kimś zależy
To i tak nieźle, gorzej jakby nie chciała być na takim etapie, tylko wiesz nie znamy się i po tylu latach ,blokada na fb i tyle, sądzę, że powinnaś próbować ,bo wiem jak to jest jeżeli ci zależy, potem niewykorzystane szanse próby żałuje się najbardziej, próbuj do skutku, szczera rozmowa jest czasem najlepszym rozwiązaniem, jeśli wcześniej miałyście dobry kontakt i po prostu coś się stało ,to każdemu się zdarza popełniać błędy nikt nie jest idealny ,a życie jest jedno, porozmawiaj z nią szczerze ,że ci zależy na tej znajomości, że ją lubisz, że chciałabyś utrzymać kontakt ,mów prosto z serca jak czujesz w stosunku do niej, przeproś jeżeli coś się stało, i może daj jej też czas do namysłu, może to przemyśli jeszcze, ale też musisz wiedzieć , że nic nie będzie się dało zrobić jeżeli ty jedyna będziesz się cały czas starać, a ona po prostu nie będzie tego chciała bo no nie da się jej zmusić, też musi tego chcieć, zawsze możesz utrzymywać kontakt jako znajomi, próbować jakoś odbudować np zaufanie od nowa, w tej relacji a może po czasie się to zmieni, życzę ci żeby jakoś to było..
czwartek, 5 sierpnia 2021
Naszło mnie pewne pytanie, czego najbardziej się boisz ? mimo że nie chciałam wiedzieć i mimo , że udawałam sama przed sobą, że nie wiem - to wiedziałam. zaczęłam płakać. Bałam się prawdy życia, której nigdy nie chciałam przyjąć do wiadomości,która jest widoczna gołym okiem, na każdym postawionym przez nas kroku, że nie ma szczęśliwych zakończeń, że życie nie jest jak w bajkach i nigdy nie będzie, że życie jest okropnie kruche i krótkie i nigdy nie wiesz ile masz czasu na świecie, a tak łatwo go marnujesz. Życie jest piękne, ale życie jest smutne, bo każde, czy to moje czy twoje, kiedyś dobiegnie końca. Prawda życia jest smutna, nie jesteś w stanie nic zrobić, żeby temu zapobiec. Jesteś bezradny, ja też jestem bezradna, wszyscy jesteśmy. I wszyscy mamy swoich bliskich, których kochamy. Każdy z nas ma swój mały świat, mały kawałek, który otacza każdego z nas, a jednakowo wielki, bo tworzą go ludzie dla nas - niezwykli, bo najbliźsi. Czego najbardziej się boisz ? Że to stracę.. .
wtorek, 27 lipca 2021
Chciałabym być znowu dzieckiem, bawić się z przyjaciółmi na placu zabaw do dwudziestej pierwszej, przy długich letnich wieczorach. Nie wiedzieć tego co wiem. Nie stracić tego co nigdy nie było moje z dnia na dzień. Mieć wszystkich bliskich których kochałam obok. I tylko śmiać się, i krzyczeć na całe gardło z czystej radości, tak jak to teraz słyszę przez uchylone okna, bawiące się razem dzieci, nie widzące końca..
- skydelan
czwartek, 17 czerwca 2021
sobota, 29 maja 2021
poniedziałek, 3 maja 2021
sobota, 1 maja 2021
czwartek, 29 kwietnia 2021
piątek, 23 kwietnia 2021
środa, 31 marca 2021
poniedziałek, 11 stycznia 2021
Dzisiaj myślałam o przeszłości i o tym jak na wiele rzeczy nie mam wpływu. Myślałam nad dawnymi znajomościami, trochę też popłakałam, ale tak to już jest jak żałujemy pewnych wydarzeń, sami jesteśmy sobie winni.
Dzisiaj myślałam o przeszłości i o tym jak na wiele rzeczy nie mamy wpływu, a jak na wiele mamy.
piątek, 18 grudnia 2020
Mam 21 lat i
Wcale nie czuje się jakbym tyle miała, raczej czuję, że zatrzymałam się na 16stu ,ale to nie jest problem. Większym jest, że mam 21 lat i nadal nie wiem co chce robić w życiu, kim być, każdy chciałby być kimś, ale kim ?
Może powinniśmy być sobą, może powinniśmy cieszyć się tym co sprawia nam przyjemność, może nie musimy być kimś, może powinniśmy po prostu być sobą, cieszyć się każdym danym nam dniem, może wcale nie musimy wiedzieć co chcemy robić i martwić się przyszłością, tylko powinniśmy decydować na bierząco, być tym kim jesteśmy, a wszystko znajdzie się po drodze.
niedziela, 6 grudnia 2020
I mówię do siebie. Przestań już sobie wyobrażać, przestań romantyzować przeszłość. Co miało się stać - stało się, już nic nie zrobisz, pora iść dalej, już nic nie zdziałasz. A zachowujesz się jakby chodzenie w tą i z powrotem po pokoju wspomnień w twojej głowie miało coś zmienić, nic nie zmieni. Wydrążysz sobie dziurę, cały czas będzie boleć, zostaw to, odpuść. Trzeba żyć dalej, czy ci się to podoba, czy też nie.
nie podobało mi się to.
środa, 28 października 2020
Kobiety
Kobiety powinny zrezygnować z większości banalnych spraw na rzecz strajku, tak jak odbyło się to w 1905 roku, kiedy kobiety walczyły o prawa wyborcze w Finlandii, wtedy inni docenili by, że najważniejszą podstawą w życiu jest kobieta, że od niej wszystko się zaczyna, i wszystko kończy. I powinna być wolna i mieć prawo wyboru szczególne w sprawach decyzji w związku ze swoim ciałem, którym tylko ona zarządza nikt inny, i jest ono jej osobistą świątynią.
czwartek, 15 października 2020
Łał mam 21 lat
Jak byłam mała, urodziny były okazją do dostania masy prezentów, za dzieciaka to sprawiało radość. Lata mijają, radość z prezentów również, nadal jest przyjemnie coś dostawać, ale to już nie ma tak dużego znaczenia jak było się dzieckiem, większą przyjemność daje dawanie. A co daje największą przyjemność w dniu urodzin, pamięć, pamięć bliskich i znajomych, zwykłe życzenia sprawiają największą radość i szczęście, a przede wszystkim wdzięczność, za to ,że przez chwilę o tobie pomyśleli.
wtorek, 6 października 2020
Bycie chorym wcale nie jest fajne, nie wiem jak kiedyś mogłam się z tego cieszyć, po prostu teraz wydaje mi się to absurdalne, utrata kilku dni na siedzeniu w domu, smarkanie w chusteczki, rozbicie, to tak w sumie jak utrata życia na kilka dni, bo ciało mówi nam, ej. stop. pora odpocząć. Tylko jak to robić jak życie jest takie fajne, zabawne, a na dworze świeci słońce i jest piękna jesień. A my musimy zamknąć się w swojej jaskini, w obmurowanych czterech ścianach bloków, czy domów, jaskiniowcy kiedyś mieli ogień, my mamy kaloryfery, a jesteśmy bardziej zamknięci na świat niż oni. W sumie mało widzę w tym różnic. Tyle ,że oni mogli patrzyć na przepiękne światło gwiazd, my mamy za to uliczne lampy, a widok chodź jednej gwiazdy, o ile mamy czas na spojrzenie w czerń nocy, napawa nas radością, o ile w ogóle kogoś to rusza, mnie tak, zawsze wypowiadam życzenie, o dziwo niekiedy w dalekiej przyszłości ono się spełnia, wszystko jest kwestią wiary i dążenia do marzeń, z pytaniem Jak bardzo ci zależy ? zależy ci na tyle, aby to dostać ? czy jesteś w stanie myśleć o tym w dzień w dzień i to osiągnąć ?
Piękno przyrody w dzisiejszych czasach jest słabo dostrzegane, normalnością jest pośpiech, późne kładzenie się spać, bo siedzieliśmy na komputerze, czytaliśmy książkę, czy akurat leciał jakiś film, bądź byliśmy zajęci czymś innym, a odpoczynek schodzi na dalszy plan, a rano musimy ścigać autobus. Choć z drugiej strony ile mamy z tego życia ? Często chodzimy do pracy ,która nie daje nam satysfakcji, bo potrzebujemy pieniędzy, żeby przeżyć, a z rzeczy, które lubimy nie da się czasem wyżyć. Bądź nie wiemy co lubimy, bo nawet nie próbujemy szukać, w czasach ,w których wmówiono nam, że musimy robić coś czego nie lubimy, bo nie nauczono nas próbować spełniać marzenia, na nie nie mamy czasu, na wydawanie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy mamy czas, na pomoc osobie ,która nie radzi sobie finansowo, już nie mamy pieniędzy.
piątek, 18 września 2020
pierwsza rozmowa o pracę
Szczerze too, ostatnio się przemogłam i w końcu aplikowałam do pierwszej pracy, bo znajoma niestety teraz nie może mnie przyjąć, a ja potrzebuję trochę dorobić, i przydałaby mi się nowa sztaluga, dobra wracając, okroooopnie się denerwuję, ale kto się nie denerwuje ? Większość osób tak ma. Tak właśnie próbuję się pocieszyć, ale naprawdę tak jest.
Chyba zaczynam pisać nieskładnie, ale staram się odstresować, bo kiedy naciskam przycisk, opublikuj, przychodzi zawsze taka ulga. Zdecydowanie inaczej jest kiedy wylewa się myśli na papier, a inaczej kiedy wiadomo ,że ktoś być może to odczyta. Tak czy inaczej.
Nie wiem kiedy taka się stałam, kiedy świat zaczął mnie porażać, kiedy walczę sama ze sobą, żeby się przemóc, jestem swoim największym przeciwnikiem. Bo nikt inny nie stoi mi na drodze tylko ja, moje lęki, wątpliwości, a przede wszystkim myśli, MYŚLI, które ciągle wszystko opracowują. Dobra powinnam się zbierać, jestem kompletnie nie przygotowana, ale szczerze to bardziej niż na dostaniu pracy, zależy mi na tym aby się przemóc. Bo każda próba podbudowuje. I nie ważne czy ona się udaje czy nie.
poniedziałek, 14 września 2020
czwartek, 10 września 2020
pies
Jak byłam mała to było chciałam mieć psa, takie moje małe marzenie, mieć przyjaciela który za tobą podąża, bezinteresownie, tak niewinnie, teraz kiedy już mogłabym to nadal nie mogę. Pewnie mam uformowaną barierę przez lata przekonań, że nie mogę mieć psa, której nie mogę przekroczyć. Ale tak w sumie myśląc o tym teraz, tak w sumie szkoda nie? takie smutne trochę. Jest się dzieckiem, ma się tam swoje proste marzenia, które w sumie mogły się spełnić, ale jednak coś nie wypaliło i nagle się dorośleje. A jednak dziecko w środku nas, nadal odczuwa jakieś braki, jakieś nie spełnienie.
poniedziałek, 7 września 2020
zrozumienie
w ogóle to miałam dziś rozmowę z psychologiem, złamałam się nerwowo na początku roku, i moje demony lęku mnie trochę pokonały, szczerze to nawet nie pamiętam kiedy to się zaczęło i jak, już trochę lat minęło z tymi moimi objawami, ale początek roku trochę mnie sparaliżował, i byłam w dosłownie opłakanym stanie, starałam się dobrze!? naprawdę! ale te objawy wróciły gorsze, mocniejsze, nie umiem nie myśleć, myślę o wszystkim, analizuje wszystko, lubię myśleć, jednocześnie te moje myśli sprawiają że dzieje się tak a nie inaczej, wracając do tego co chciałam opisać, zapisałam się do Psychologa. Kiedyś już do niej chodziłam, kiedyś - kiedy byłam zmuszona, i nie chciałam tam chodzić, uważałam że wszystko ze mną w porządku, i nie potrzebuje tych rozmów, ale prawda była inna, potrzebowałam, tylko nie lubiłam tej pani, miałam wrażenie że nie słucha co do niej mówię, i jak mówię, ciągle tylko była skupiona na zapisywaniu tego co mówię, a nawet to co mówiłam nie wyrażało do końca tego o czym myślę, wiem że inaczej nie pamiętała by wszystkich problemów swoich pacjentów, wiem że potrzebują dokumentację, ale było po prostu w niej coś co mnie odrzucało, nie wiem dlaczego, jak jakiś kawałek puzzla który nie pasuje do całości układanki, bo był z innej bajki, ( teraz na to patrząc, widząc na początku roku, ten gruby plik kartek, szczerze mówiąc to czasami zastanawiam się co o mnie jeszcze pisała, a jeszcze bardziej zastanawiają mnie jej myśli których wiem, że czasem lepiej jest nie wiedzieć, co o mnie myślała, chociaż to w sumie bez znaczenia, zwykła ciekawość ). Było dobrze, w tym roku nawet uznałam momentami że może ją lubię, może jestem źle nastawiona i poczekam, przecież to ja się do niej zapisałam z własnej wolnej woli, wszystko było dobrze, właśnie, rozmawiałam nawet o tym o czym chciałam, ale potem poszła na urlop, ja zostałam sama, i jak wróciła znowu od początku to ja miałam problem z przełamywaniem się, z mówieniem, a jestem na ogół małomówna, nie licząc tych osób przy których umiem się swobodnie wygadać, i rozmawiać na każdy temat, wtedy jakbym po prostu nie była sobą, a może to właśnie wtedy jestem sobą, tą prawdziwą mną która się nie boi, która nie płacze, nie martwi się, a śmieje, cieszy życiem, nie wspomina a żyje chwilą..
w ogóle to miałam dziś rozmowę z psychologiem, która się nie odbyła, bo nagle telefon stał się zbyt ciężki by zadzwonić, słowa się trochę poplątały, a myśli ogarnął chaos, a czas mijał, ja nie zadzwoniłam tylko biłam się sama z sobą, żeby wystukać numer, w sumie zadzwoniłam, na jej inny numer, potem dopiero nie mogłam się przełamać, i zadzwonić na odpowiedni, aż ona zadzwoniła, spytała się czy wiem że na dzisiaj mamy termin, powiedziałam że wiem, nie skłamałam, i że czekała na mnie pół godziny, cisza, nie powiedziałam, że pomyliłam numery, nie powiedziałam że było mi ciężko I nie wiem czemu tak mam z telefonami, że łatwiej mi po prostu pisać, nie powiedziałam co chciałam powiedzieć, nie zostałam znaleziona w moim zagubieniu z żadnym zrozumieniem, tylko pytaniem Ola co się z tobą dzieje? nie wiem, tego też nie powiedziałam, zamknęłam się na wszystko, nie wiem przed czym uciekam,, masz fajną godzinę wiesz mam dużo osób, a pasuje Ci za tydzień o 14 10? tak, jakby pani mogła dziękuję, cisza, koniec telefonu, Ola się rozpłakała
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
---
Sometimes I cut myself off from my friends to see from a distance if anyone would want to find me or someone would be looking for me. Sometimes when I am in this state, and I wait for someone to persistently want to make contact with me, I wait for someone to care, make me feel important for a moment, I wait for someone to give me a hand and pull me from these waves of memories, worries and emotions - I know, it's not healthy. And when I am completely under the water, and only my hand is visible. I realize no one missed me that much. But I missed myself. Not the past one, not the one worrying about the future, but the present me .. So every now and then, I pull myself ashore. Because I also know that I am worth saving. Not only me, you too. So I drag myself to this shore. Because sometimes you have to throw yourself a lifeline and help yourself, not wait for others. So I go back to where normality begins, but what is normality in this world? So I'm not normal, but I'm glad.
środa, 19 sierpnia 2020
Książka
ale zawsze było ale - wymówka

Choose for yourself what is better said. What is easier and what is worth.







