niedziela, 6 grudnia 2020
I mówię do siebie. Przestań już sobie wyobrażać, przestań romantyzować przeszłość. Co miało się stać - stało się, już nic nie zrobisz, pora iść dalej, już nic nie zdziałasz. A zachowujesz się jakby chodzenie w tą i z powrotem po pokoju wspomnień w twojej głowie miało coś zmienić, nic nie zmieni. Wydrążysz sobie dziurę, cały czas będzie boleć, zostaw to, odpuść. Trzeba żyć dalej, czy ci się to podoba, czy też nie.
nie podobało mi się to.
środa, 28 października 2020
Kobiety
Kobiety powinny zrezygnować z większości banalnych spraw na rzecz strajku, tak jak odbyło się to w 1905 roku, kiedy kobiety walczyły o prawa wyborcze w Finlandii, wtedy inni docenili by, że najważniejszą podstawą w życiu jest kobieta, że od niej wszystko się zaczyna, i wszystko kończy. I powinna być wolna i mieć prawo wyboru szczególne w sprawach decyzji w związku ze swoim ciałem, którym tylko ona zarządza nikt inny, i jest ono jej osobistą świątynią.
czwartek, 15 października 2020
Łał mam 21 lat
Jak byłam mała, urodziny były okazją do dostania masy prezentów, za dzieciaka to sprawiało radość. Lata mijają, radość z prezentów również, nadal jest przyjemnie coś dostawać, ale to już nie ma tak dużego znaczenia jak było się dzieckiem, większą przyjemność daje dawanie. A co daje największą przyjemność w dniu urodzin, pamięć, pamięć bliskich i znajomych, zwykłe życzenia sprawiają największą radość i szczęście, a przede wszystkim wdzięczność, za to ,że przez chwilę o tobie pomyśleli.
wtorek, 6 października 2020
Bycie chorym wcale nie jest fajne, nie wiem jak kiedyś mogłam się z tego cieszyć, po prostu teraz wydaje mi się to absurdalne, utrata kilku dni na siedzeniu w domu, smarkanie w chusteczki, rozbicie, to tak w sumie jak utrata życia na kilka dni, bo ciało mówi nam, ej. stop. pora odpocząć. Tylko jak to robić jak życie jest takie fajne, zabawne, a na dworze świeci słońce i jest piękna jesień. A my musimy zamknąć się w swojej jaskini, w obmurowanych czterech ścianach bloków, czy domów, jaskiniowcy kiedyś mieli ogień, my mamy kaloryfery, a jesteśmy bardziej zamknięci na świat niż oni. W sumie mało widzę w tym różnic. Tyle ,że oni mogli patrzyć na przepiękne światło gwiazd, my mamy za to uliczne lampy, a widok chodź jednej gwiazdy, o ile mamy czas na spojrzenie w czerń nocy, napawa nas radością, o ile w ogóle kogoś to rusza, mnie tak, zawsze wypowiadam życzenie, o dziwo niekiedy w dalekiej przyszłości ono się spełnia, wszystko jest kwestią wiary i dążenia do marzeń, z pytaniem Jak bardzo ci zależy ? zależy ci na tyle, aby to dostać ? czy jesteś w stanie myśleć o tym w dzień w dzień i to osiągnąć ?
Piękno przyrody w dzisiejszych czasach jest słabo dostrzegane, normalnością jest pośpiech, późne kładzenie się spać, bo siedzieliśmy na komputerze, czytaliśmy książkę, czy akurat leciał jakiś film, bądź byliśmy zajęci czymś innym, a odpoczynek schodzi na dalszy plan, a rano musimy ścigać autobus. Choć z drugiej strony ile mamy z tego życia ? Często chodzimy do pracy ,która nie daje nam satysfakcji, bo potrzebujemy pieniędzy, żeby przeżyć, a z rzeczy, które lubimy nie da się czasem wyżyć. Bądź nie wiemy co lubimy, bo nawet nie próbujemy szukać, w czasach ,w których wmówiono nam, że musimy robić coś czego nie lubimy, bo nie nauczono nas próbować spełniać marzenia, na nie nie mamy czasu, na wydawanie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy mamy czas, na pomoc osobie ,która nie radzi sobie finansowo, już nie mamy pieniędzy.
piątek, 18 września 2020
pierwsza rozmowa o pracę
Szczerze too, ostatnio się przemogłam i w końcu aplikowałam do pierwszej pracy, bo znajoma niestety teraz nie może mnie przyjąć, a ja potrzebuję trochę dorobić, i przydałaby mi się nowa sztaluga, dobra wracając, okroooopnie się denerwuję, ale kto się nie denerwuje ? Większość osób tak ma. Tak właśnie próbuję się pocieszyć, ale naprawdę tak jest.
Chyba zaczynam pisać nieskładnie, ale staram się odstresować, bo kiedy naciskam przycisk, opublikuj, przychodzi zawsze taka ulga. Zdecydowanie inaczej jest kiedy wylewa się myśli na papier, a inaczej kiedy wiadomo ,że ktoś być może to odczyta. Tak czy inaczej.
Nie wiem kiedy taka się stałam, kiedy świat zaczął mnie porażać, kiedy walczę sama ze sobą, żeby się przemóc, jestem swoim największym przeciwnikiem. Bo nikt inny nie stoi mi na drodze tylko ja, moje lęki, wątpliwości, a przede wszystkim myśli, MYŚLI, które ciągle wszystko opracowują. Dobra powinnam się zbierać, jestem kompletnie nie przygotowana, ale szczerze to bardziej niż na dostaniu pracy, zależy mi na tym aby się przemóc. Bo każda próba podbudowuje. I nie ważne czy ona się udaje czy nie.
poniedziałek, 14 września 2020
czwartek, 10 września 2020
pies
Jak byłam mała to było chciałam mieć psa, takie moje małe marzenie, mieć przyjaciela który za tobą podąża, bezinteresownie, tak niewinnie, teraz kiedy już mogłabym to nadal nie mogę. Pewnie mam uformowaną barierę przez lata przekonań, że nie mogę mieć psa, której nie mogę przekroczyć. Ale tak w sumie myśląc o tym teraz, tak w sumie szkoda nie? takie smutne trochę. Jest się dzieckiem, ma się tam swoje proste marzenia, które w sumie mogły się spełnić, ale jednak coś nie wypaliło i nagle się dorośleje. A jednak dziecko w środku nas, nadal odczuwa jakieś braki, jakieś nie spełnienie.
poniedziałek, 7 września 2020
zrozumienie
w ogóle to miałam dziś rozmowę z psychologiem, złamałam się nerwowo na początku roku, i moje demony lęku mnie trochę pokonały, szczerze to nawet nie pamiętam kiedy to się zaczęło i jak, już trochę lat minęło z tymi moimi objawami, ale początek roku trochę mnie sparaliżował, i byłam w dosłownie opłakanym stanie, starałam się dobrze!? naprawdę! ale te objawy wróciły gorsze, mocniejsze, nie umiem nie myśleć, myślę o wszystkim, analizuje wszystko, lubię myśleć, jednocześnie te moje myśli sprawiają że dzieje się tak a nie inaczej, wracając do tego co chciałam opisać, zapisałam się do Psychologa. Kiedyś już do niej chodziłam, kiedyś - kiedy byłam zmuszona, i nie chciałam tam chodzić, uważałam że wszystko ze mną w porządku, i nie potrzebuje tych rozmów, ale prawda była inna, potrzebowałam, tylko nie lubiłam tej pani, miałam wrażenie że nie słucha co do niej mówię, i jak mówię, ciągle tylko była skupiona na zapisywaniu tego co mówię, a nawet to co mówiłam nie wyrażało do końca tego o czym myślę, wiem że inaczej nie pamiętała by wszystkich problemów swoich pacjentów, wiem że potrzebują dokumentację, ale było po prostu w niej coś co mnie odrzucało, nie wiem dlaczego, jak jakiś kawałek puzzla który nie pasuje do całości układanki, bo był z innej bajki, ( teraz na to patrząc, widząc na początku roku, ten gruby plik kartek, szczerze mówiąc to czasami zastanawiam się co o mnie jeszcze pisała, a jeszcze bardziej zastanawiają mnie jej myśli których wiem, że czasem lepiej jest nie wiedzieć, co o mnie myślała, chociaż to w sumie bez znaczenia, zwykła ciekawość ). Było dobrze, w tym roku nawet uznałam momentami że może ją lubię, może jestem źle nastawiona i poczekam, przecież to ja się do niej zapisałam z własnej wolnej woli, wszystko było dobrze, właśnie, rozmawiałam nawet o tym o czym chciałam, ale potem poszła na urlop, ja zostałam sama, i jak wróciła znowu od początku to ja miałam problem z przełamywaniem się, z mówieniem, a jestem na ogół małomówna, nie licząc tych osób przy których umiem się swobodnie wygadać, i rozmawiać na każdy temat, wtedy jakbym po prostu nie była sobą, a może to właśnie wtedy jestem sobą, tą prawdziwą mną która się nie boi, która nie płacze, nie martwi się, a śmieje, cieszy życiem, nie wspomina a żyje chwilą..
w ogóle to miałam dziś rozmowę z psychologiem, która się nie odbyła, bo nagle telefon stał się zbyt ciężki by zadzwonić, słowa się trochę poplątały, a myśli ogarnął chaos, a czas mijał, ja nie zadzwoniłam tylko biłam się sama z sobą, żeby wystukać numer, w sumie zadzwoniłam, na jej inny numer, potem dopiero nie mogłam się przełamać, i zadzwonić na odpowiedni, aż ona zadzwoniła, spytała się czy wiem że na dzisiaj mamy termin, powiedziałam że wiem, nie skłamałam, i że czekała na mnie pół godziny, cisza, nie powiedziałam, że pomyliłam numery, nie powiedziałam że było mi ciężko I nie wiem czemu tak mam z telefonami, że łatwiej mi po prostu pisać, nie powiedziałam co chciałam powiedzieć, nie zostałam znaleziona w moim zagubieniu z żadnym zrozumieniem, tylko pytaniem Ola co się z tobą dzieje? nie wiem, tego też nie powiedziałam, zamknęłam się na wszystko, nie wiem przed czym uciekam,, masz fajną godzinę wiesz mam dużo osób, a pasuje Ci za tydzień o 14 10? tak, jakby pani mogła dziękuję, cisza, koniec telefonu, Ola się rozpłakała
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
---
Sometimes I cut myself off from my friends to see from a distance if anyone would want to find me or someone would be looking for me. Sometimes when I am in this state, and I wait for someone to persistently want to make contact with me, I wait for someone to care, make me feel important for a moment, I wait for someone to give me a hand and pull me from these waves of memories, worries and emotions - I know, it's not healthy. And when I am completely under the water, and only my hand is visible. I realize no one missed me that much. But I missed myself. Not the past one, not the one worrying about the future, but the present me .. So every now and then, I pull myself ashore. Because I also know that I am worth saving. Not only me, you too. So I drag myself to this shore. Because sometimes you have to throw yourself a lifeline and help yourself, not wait for others. So I go back to where normality begins, but what is normality in this world? So I'm not normal, but I'm glad.
środa, 19 sierpnia 2020
Książka
ale zawsze było ale - wymówka

Choose for yourself what is better said. What is easier and what is worth.
czwartek, 23 lipca 2020
moje cytaty
Staraj się, nie musisz, ale trochę chciej.
"To, że robisz coś wolniej od innych, nie oznacza że masz błyskawicznie przyśpieszyć i robić to w ich tempie. Nie oznacza również, że jesteś gorszą osobą, bo nie nadążasz. Idź w swoim tempie, po cichu, powoli, bez pośpiechu, odetchnij. Efekty zrobią hałas. Nie biegnij z tłumem i za tłumem, to nie ma sensu. Prędzej czy później zobaczysz, że spokojniejsze dążenie do celu da Ci większe efekty, niż sprint za ludźmi i z ludźmi, którzy biegną nie znając umiaru. Czasem trzeba się zatrzymać, by poczuć, że się żyje. Czasem trzeba iść wolniej.
"Pamiętasz ? Potrzebujesz jedynie 20 sekund niesamowitej odwagi, aby stało się dzisiaj coś nowego, coś pięknego. Boisz się? To naturalne, każdy się boi. Ale, aby pokonać strach, zawsze musisz zrobić, to czego najbardziej się obawiasz. A potem zobaczysz, że naprawdę było warto. Uodpornisz się, ale nie tylko. Może nawet zyskasz coś nowego. A teraz do dzieła, przemów, odważ się żyć i zacznij coś nowego, dobrze? 20, 19, 18.."
„Mam wrażenie, że w nocy smutek jest dotkliwszy. Przeszywają nas nasze pragnienia, łączące się ze wspomnieniami, osobami, marzeniami, miejscami.. chyba w nocy dotyka nas prawda”. — skydelan
wtorek, 14 lipca 2020
niedokończone
Na
otwórz się
Jakby dało się to powstrzymać dwoma słowami, nawet tama, która powstrzymuje wodę, z nadmiaru, kiedyś pęka, albo cały czas przecieka, bo trzyma już za dużo.
Nadmiar emocji szkodzi. Szczególnie tych negatywnych. Lepiej jest przebić tą tamę, którą zbudowaliśmy za w czasu.
Jeśli ktoś ci mówi "nie płacz", ja ci powiem, PŁACZ, płacz tyle ile potrzebujesz, płacz, tak długo jak możesz i nie bój się płakać. Czasami w każdym z nas coś pęka.
Ludzie powinni oswoić się z tym ,że ktoś przy nich płacze, a nawet wspierać to, aby mogli się przy kimś wypłakać. Płacz w samotności nie ma takiej samej mocy jak płacz w towarzystwie, kiedy płaczemy sami, ukrywamy to, co nas boli, nie tylko przed wzrokiem innych, ale przed sobą samym.
I to co nas dręczy, dusi nas, to co dusimy i zamykamy w sobie, zostaje z nami, aż coś pewnego dnia to narusza i nie wytrzymujemy. To w towarzystwie jesteśmy w stanie pozbyć się tego, co nam doskwiera, bo otwieramy się na to, aby się tego pozbyć. Mówiąc pozbywamy się bólu.

piątek, 26 czerwca 2020
bad day not bad life
poniedziałek, 22 czerwca 2020
effort
- wrong, I didn't put some effort into it because I like it. if you like something, it's not an effort

sobota, 20 czerwca 2020
arguing and parents
środa, 17 czerwca 2020
poniedziałek, 15 czerwca 2020
moje ostatnie przemyślenia
środa, 3 czerwca 2020
Podarowane dobro, wraca podwójne
wtorek, 2 czerwca 2020
pozytywnie przypomnienie 2|06
Wierzę, że dasz sobie radę.

poniedziałek, 4 maja 2020
dasz sobie radę
„Kłamstwo wypowiedziane raz pozostaje kłamstwem, ale kłamstwo wypowiedziane tysiąc razy staje się prawdą”Coś w tym jest.
mimo ,że myślisz ,że utknęłaś i nie masz wyboru, masz. Szukaj głębiej.

moje ostatnie przemyślenia
Masz na to wpływ.
Uwierz sobie ,że dasz radę i z tym,
i czegokolwiek nie wybierzesz, poradzisz sobie.
a teraz weź głęboki oddech, proszę cię uśmiechnij się i powiedz, poradzę sobie.
środa, 29 kwietnia 2020
Co jak nie potrzebujesz psychologa ? A przyjaciela ?
Co jeśli nie potrzebujesz leków, ale więcej siły i wiary ,że coś da się zmienić ?
Co jeśli zamiast krzyku powiesz coś szeptem ? Czy druga osoba też ucichnie ?
Co jeśli nie potrzebujesz kolekcjonować rzeczy, aby być szczęśliwym ?
Czy dalej będziesz tracić pieniądze ?
Co jeżeli nie potrzebujesz pieniędzy, aby być szczęśliwym ? Bo to, co najważniejsze nie da się kupić.
Czy kupisz przyjaciół ? rodzinę ? miłość ? czy kupisz zdrowie ? Kupisz lekarstwa. To fakt, pójdziesz do lekarza, ale lekarz też człowiek, on nie jest Bogiem. Raz kogoś uratuje, raz nie pomoże.
Co jeśli do prawdziwego szczęścia potrzeba niewiele ? Dobrego przyjaciela ? niewiele ?
Co jeśli zamiast ciągle budować kolejne budynki, zburzyć niepotrzebne ?
Co jeżeli zamiast lać beton, zasadzić trawę ?
Co byłoby gdybyśmy zamiast tylu lamp, mieli światło gwiazd?
Co jeśli otaczałaby nas natura ? Śpiew ptaków ?
wtorek, 28 kwietnia 2020
ktoś zawsze o was myśli :)
Najlepsi przyjaciele na zawsze we wspomnieniach, nawiedzają mnie nawet w snach, zabawne nie.
Czasem tak jest, że czasem czujesz za dużo

poniedziałek, 27 kwietnia 2020
sobota, 25 kwietnia 2020
piątek, 24 kwietnia 2020
Missing someone & not being able to see them is the worst feeling ever.— Quotes❤️ (@wordstionary) April 24, 2020
czwartek, 23 kwietnia 2020
Pain makes you stronger, fear makes you braver and heartbreak only makes you wiser.
— Quotes❤️ (@wordstionary) April 23, 2020
środa, 22 kwietnia 2020
Surround yourself with people that push you to do and be better. No drama or negativity. Just higher goals and higher motivation. Good times and positive energy. No jealousy or hate. Simply bringing out the absolute best in each other.— Quotes❤️ (@wordstionary) April 22, 2020
sobota, 18 kwietnia 2020
piątek, 17 kwietnia 2020
why the fuck do americans think just because they're tired of quarantine means the virus will politely leave them alone
— 🛸Biji (@heybiji) April 17, 2020
czwartek, 16 kwietnia 2020
poniedziałek, 13 kwietnia 2020
niedziela, 12 kwietnia 2020
Stop apologizing,start thinking pic.twitter.com/T82olRnBpD— Learn English 📖 (@learnpronunce) April 12, 2020
niedziela, 29 marca 2020
zaduma
To proste, kiedy sprawdzasz telefon, a tam nie ma ani jednej wiadomości, nikt nie dzwoni, nikt nie pyta, czy żyjesz, jak żyjesz.
Cisza.
Jak wygląda samotność ? na fb masz znajomych, z którymi nie gadasz, wieki nie widziałeś, masz ich, bo ciekawi cię czasem co u nich, bo czasem od tak, z ciekawości sprawdzasz jak im życie mija, bo twoje nagle stanęło w miejscu, albo masz doła, albo po prostu masz, bądź wspominasz tak, kiedyś siedzieliście razem w ławce i śmialiście się. Bo kiedyś byliście przyjaciółmi, a teraz już nawet tego nie pamiętacie. Oni tego nie pamiętają, a może ? Czasem, kiedyś kto wspomni, spojrzy na zdjęcie, tak, to była dla mnie wtedy bardzo ważna osoba, i opowie dzieciom, wspomni słowem. Kiedyś, znajdowało się ludzi bez telefonów, drzwi tętniły życiem, ciągle ktoś pukał, dzwonił, wszystko ucichło, życie jakby uleciało, teraz tylko znajomi, ale jakby już nie znajomi.. .
Albo nie wypada Ci ich nie mieć, przecież ich znałeś...
piątek, 27 marca 2020
no brain no gain
miłości nie szukaj w internecie bo Cię zwiedzie
potem o wiedzę
na końcu o wygląd, bo niby jednak ludzie lubią ładnych ludzi, ale niektórzy ludzie szukają ludzi

niedziela, 22 marca 2020
środa, 18 marca 2020
Co robić w domu podczas pandemii?
- najnowsze z internetu
- odkrywać kanały na yt
- przełączać tak po prostu telewizję
2. Seriale, zaległe, nowe, jest więcej czasu. Może z innego kraju ?
3. Znaleźć jakieś nowe gry np. RPG, popróbować ,pograć.
4. Poczytać.
5. Nauczyć się w końcu nowego języka.
6. Zrobić coś co zawsze się chciało, kanał na youtube ? może blog ? albo zacząć pisać książkę ?
7. Posprzątaj mieszkanie. ;
- zrób przegląd, powyrzucaj niektóre rzeczy
- odkurz
- umyj okna
- ścieraj kurze
- masz farbę, to w końcu coś nią pomaluj
- obrazki w koncie ? zawieś je, albo stwórz coś i zawieś
- przejrzyj czy naprawdę wszystko potrzebujesz ?
8. Daj datek, na potrzebujących, zostań wirtualnym opiekunem zwierzęcia np z pobliskiego schroniska.
9. Skype, telefon ? Może nieskończone rozmowy ze znajomymi, albo wspólna gra.
10. Wyjdź na balkon, albo po wyglądaj przez okno ( szpieguj sąsiadów :D)
11. Namaluj coś, uszyj, rękodzieło, szkice ? Decoupage ? Może robienie biżuterii ? Rzeźbienie w plastelinie.
12. Pobaw się w nowe przepisy, jakieś ciasto ? ciastka ? przejrzyj w końcu te kucharskie książki czy przepisy
13. Pobaw się z psem/kotem. Zawsze na ciebie czekali.
14. Wyjdź na balkon, zasadź słonecznik, podlej kwiaty, czy rośliny w domu.
15. Prześpij się, odpoczywaj.
16. Poćwicz, zatańcz, pora na coś nowego.
17. Zrób listę rzeczy jakie chcesz zrobić po kwarantannie. ;
- zrób listę rzeczy jakie chciałabyś kupić, może do domu ?
- listę rzeczy które chciałabyś zmienić
- listę czego dokonałaś
- zrób listę
- czegokolwiek
18. Może jednak chcesz adoptować tego kota ? W rzeczywistości sprawiają mniej problemów niż mówią.
Poczytaj, zastanów się. A może coś innego ?
wtorek, 17 marca 2020
move on
Nawet jak czujesz się beznadziejnie, zmień coś, zacznij z powrotem tam ,na czym skończyłeś,
dokończ to, pracuj, zmień coś, przemaluj pokój. Powieś masę obrazów, cokolwiek.
Ale zmień coś, żeby coś się zmieniło.
Obudź to co się uśpiło przez tamtą długą chwile.
piątek, 13 marca 2020
polska młodzież marzec 2020 (koloryzowane) pic.twitter.com/mXFpT81Z6X
— isia (@yoomwonie) March 13, 2020
piątek, 3 stycznia 2020
Też udajesz, że żyjesz?




