piątek, 19 lipca 2019

czwartek, 18 lipca 2019

środa, 17 lipca 2019

niedziela, 7 lipca 2019

poniedziałek, 1 lipca 2019

ZBIÓRKA PIENIĘDZY !!!

Hej to znowu ja, organizuję zbiórkę, będę wdzięczna za każdy grosz, jeżeli nie możesz, prześlij znajomym, niech znajomi prześlą dalej, proszę !!!

Dlaczego nie pisze ?

Długo mnie tu nie było, przepraszam, od marca leczę kota na nerki, będę też zbierała pieniądze, bo każdy grosz się przyda, bardzo żałuję ,że w polsce dostęp do leków weterynaryjnych, które mogłyby ratować życia kotów, są tak ograniczone, a przy tym tak kosztowne, jak i wiedza weterynarzy na ten temat, nie mówiąc o dostępności weterynarzy ze specjalizacją w nefrologii.

czwartek, 6 czerwca 2019

niedziela, 2 czerwca 2019

Przestań się bać. Zacznij żyć.

I nie martw się na zapas, jakoś to będzie.

sobota, 1 czerwca 2019

Powoli do przodu :)

Kiedy parę lat temu malowałam w szkole przy sztaludze, rozejrzałam się, a wszyscy mieli już prawie pokończone prace, a ja męczyłam się przy jakimś fragmencie przez dłuższą chwilę, zmartwiłam się ,że się nie wyrobię ze skończeniem pracy, chociaż miałam bardzo dużo czasu, malowałam wolniej niż inni, wzięłam głęboki oddech i powiedziałam do siebie : to, że pracuję wolniej niż inni ,nie oznacza ,że jestem gorsza, to moje tempo, a teraz po prostu skup się i maluj dalej, spokojnie, powoli, nie ma pośpiechu, to nie jest wyścig na czas, rób swoje w swoim tempie, nie patrząc na postępy innych, to ,że robisz coś wolniej, nie oznacza ,że również nie skończysz, czy osiągniesz tego co inni, osiągniesz, idź powoli ,kiedy inni biegną. Weź oddech, rozejrzyj się wokół, spójrz w niebo. I nie przejmuj się za bardzo.

sobota, 18 maja 2019

♥

Jesteś ważna, jesteś piękna, jesteś wartościowa, idealnie nieidealna, po prostu taka jaka masz być.
Pamiętaj, że inni ludzie widzą cię inaczej, niż ty sama widzisz, dostrzegają inne rzeczy niż ty sama dostrzegasz, widzą więcej niż ty, widzą twoje piękno. Przebywasz ze sobą od urodzenia, widzisz, przeżywasz tak jak każdy, ale inaczej niż każdy i zarówno jak każdy. Jest ciężko ,ale radzisz sobie, próbujesz dawać sobie radę, i w końcu dajesz. Jesteś niesamowita, bo uczysz się codziennie przeżywać nowych rzeczy, w zupełnie nowych sytuacjach, i zawsze dajesz radę. Popełniasz błędy, ale jesteśmy tylko ludźmi, każdy je popełnia, ale dzięki temu wiele się uczysz, jesteś niesamowita, niesamowicie wytrwała. Bałam się siebie, ale ludzie nie zwracają uwagi, na to czy jesteś gruba, czy chuda, czy troszkę pulchna , to nie jest ważne, ważne jest ,że jesteś zdrowa. Nie patrzą na to ,że uważasz ,że masz duży nos i grube nogi, wiesz dla czego ? oni tego nie widzą, oni widzą po prostu człowieka, po prostu piękną kobietę. Nie ma brzydkich kobiet, są tylko brzydkie zachowania. Nie musisz się malować, bo wszyscy się malują, maluj się jeżeli chcesz, jeżeli nie, to nie, zawsze miej czyste i uprasowane ubrania, i czyste włosy, i nic więcej ,aby być piękną osobą nic nie potrzebujesz, jesteś piękna i dobra, nic więcej, uwierz tylko i wygrywasz świat.

wtorek, 7 maja 2019

T.Różewicz " Wall

She turned her face to the wall
he loves me, why she turned away from me
so with this movement of the head you can turn away from the world where sparrows sing and young people walk in screaming ties
She is now alone in the face of the dead wall and will stay that way
it will be turned into a huge wall and small with a clenched fist
and I am sitting with stone legs and I am not kidnapping from this place, I do not lift a lighter one than a sigh.

czwartek, 28 marca 2019

nie poddawaj się

Musisz robić to, co lubisz robić, i bronić to i robić to na przekór wszystkim, którym się to nie podoba. Tak kształtują się wielkie charaktery.

musisz znaleźć to co lubisz robić, a potem to robić i się nie dawać.

środa, 27 marca 2019

Krótka historia 👌

Miałam koleżankę. Koleżanka znalazła chłopaka. Stałyśmy się znajomymi. Teraz jesteśmy już nieznajomymi. Huh, no cóż, zdałam sobie sprawę, że to już koniec. Każdy głupi zauważy różnicę, kiedy przestaje z kimś pisać zdaniami, a zaczyna pisać sylabami, no cóż niektórzy jak mają chłopaka nie mają przyjaciół. Ale tego nikt się nie spodziewał. Dobra, przyznaję się, spodziewałam się. Może ona nie. Niektórzy mają różne priorytety. Ale nie należy się zmieniać, aby dopasować się do kogoś,. Pora znaleźć nową znajomą, żeby stała się nieznajoma. Mamy+już+wprawę. 👌

Odbicie.

Ostatnio staję przed lustrem. Mówię, Ola ogarnij się. A Ola z odbicia, się na mnie tępo patrzy. No, kontynuuję, nie wiem czy coś z tego będzie. Mierzymy się nawzajem wzrokiem i nie wiem po ,której stronie jest on bardziej pustszy. Coś drgnęło, a nie moment, to ja. Mrugnęłam. Wzięłam głęboki oddech, z oczu przeniosłam wzrok na moje własne usta, żeby mieć pewność, że ja to mówię, a nie moje odbicie. No teraz przestań gadać do siebie i weź się w garść. Odwróciłam się na pięcie i odeszłam. Przez ramię spojrzałam w odbicie i rzuciłam, widzę co ty tam kombinujesz. Ola z lustra już się uśmiechała, potem zaczęła się śmiać, i obie już wiedziałyśmy, że zyskałam pewność siebie, dobry humor albo zwariowałam.

środa, 20 marca 2019

#!Things change, think positive.

Kiedy jedni znajomi odchodzą, pojawiają się inni, potem następni, niestety tak działa społeczeństwo, kiedyś przyjaźnie były na całe życie, teraz na tydzień, miesiąc lub dwa. A może dłużej.
Starzy znajomi byli fajnie, przecież nigdy nie poznamy dokładnie takich samych osób, z jakimi kiedyś się przyjaźniliśmy czy znaliśmy, czy po prostu łączyła nas wspólna ławka bądź szkoła, a potem się rozeszliśmy. Wspólne wyjścia, śmiechy, kiedy coś jeszcze nas łączyło, jakaś wspólna droga, nie wiem, do końca szkoły ? życia ? Myśleliśmy ,że to będzie trwało wiecznie, albo nie myśleliśmy wcale, dlaczego ? po prostu cieszyliśmy się chwilą, może nawet byliśmy dziećmi, kiedy myśleliśmy ,że byliśmy już dorośli, za duzi, chociaż wcale tak nie było, no może teraz już tak bo wyrośliśmy, teraz już wydorośleliśmy, ale nie powinniśmy się zamykać, bo coś nie wyszło, coś się nie udało, wręcz przeciwnie, powinniśmy pozostać otwarci mimo wszystko, pielęgnować te dzieci, którymi byliśmy, może nadal jesteśmy, gdzieś głęboko w środku. Wiek to przecież liczby, kiedyś ludzie żyli, nie licząc czasu i bawiąc się ciągle cyframi, teraz sprawdzamy co chwila godzinę, mamy telefony, przypominają nam w radiu , telewizji bądź znajomi - rodzina, obchodzimy urodziny, jakby co chwila, pyk, znowu, i tak do obrzydzenia, naprawdę fajnie jest czasem odpuścić, przestać kontrolować czas, mierzyć i odmierzać ile jeszcze, powiem WYSTARCZAJĄCO, daj spokój, zacznij dryfować, bądź jak fala, pochłaniaj chwile, kosztuj życia, otwórz się i po prostu bądź.

wtorek, 12 marca 2019

To po prostu tak się dzieje.

Pewnego dnia się budzisz, i okazuje się ,że już jesteś dorosła. 

środa, 6 marca 2019

:")

End can really be fast, you never know when.

czwartek, 21 lutego 2019

\(°-°)/

Hate when people only talk to you because of look, pretty mind is more important, this dont change.
 \(°-°)/

czwartek, 31 stycznia 2019

Im so sorry | I cant forgot about u | Its the end| I know | but u still see the same sky|

Nagle zrozumiałam, że się wstydzę - za swoją samotność i ciągłe niezadowolenie ze wszystkiego, a zwłaszcza z samej siebie. A czas upływa.  
Czy zauważyliście ?
Minął 2014
2015
2016 jakby go w ogóle nie było
2017
2018
I nastał 2019. Teraz jest teraz. Ale jakoś inaczej. Coś się zmieniło. Coś nas zostawiło. Odeszło. Gdzie te wszystkie lata, pędzą jak szalone.. ? Mrugają ukradkiem, znikają. Na zawsze. spalone.

[...] tego, co ty widzisz, nikt inny nie widzi. Choćby widział dużo więcej. - przykre prawda ? 

Wystarczy jedna osoba, by ożyło pustkowie i wystarczy jej brak, aby wielkie miasto wydało się puste.Największe skurwysyństwo, jakie można wyrządzić człowiekowi to pozwolić mu się zakochać i przyzwyczaić do jej obecności - oswoić, a później zniknąć, zaprzyjaźnić i pozostawić.
Nie znam większego bólu.. niż odejśce na zawsze, z czyjegoś życia, ze świata. Jakby nigdy cię nie było.
Żeby zdobyć się na takie poświęcenie, na zniknięcie z życia drugiej osoby dla jej dobra, musisz ją naprawdę kochać. Albo naprawdę nienawidzić, jeżeli chcesz zostawić ją samą.
Wiem powinnam być szczęśliwa, a uporczywie myśle o smutnych rzeczach. Wiem, powinnam odpuścić, ale cholernie mocno się trzymam, wspomnień, tego wszystkiego, co mnie ukształtowało, co dało mi szczęście i odeszło. Po prostu nie mogę puścić, nie wiem czemu tak mi trudno. Odpuścić. Choć już dawno powinnam, ale wszystko co się wydarzyło, sprawiało mi szczęście. Ha, chyba tylko mnie. Co ? A może i nie. Cóż przepraszam, z życia banalnie łatwo jest kogoś zablokować, ale to nie znaczy ,że ta osoba przestanie żyć, może dla  ciebie, ale to takie samolubne, cóż chyba wszyscy w jakimś stopniu jesteśmy samolubni, może to taka część nas, której nie da się zmienić. Samolubność.

piątek, 25 stycznia 2019

Dlaczego nie pisze ? Dlaczego tak mi źle ?

Milczenie wcale nie jest złotem, a mowa wcale nie jest srebrem.
Wszystko było dobrze, a wręcz świetnie, nie chorowałam od września, nawet w grudniu byłam zdrowa, aż dooo przedwczoraj, tak, od przedwczoraj, wszystko jest dla mnie nieznośnie pechowe. Nienawidzę chorować, aż się dziwie jak będąc w podstawówce byłam w stanie się cieszyć z tego powodu iż jestem chora, otóż to wcale nie jest fajne, od czterech lat pojęłam iż zdrowie jest najważniejsze. Fajnie jak nic nam nie dolega, nic nie boli, nie wymiotujemy do toalety o piątej nad ranem, bo zatruliśmy się lekiem, który niby miał nam pomóc, nie mamy 39* C, nie musimy chodzić do kibelka bo nas przeczyszcza, po nowym leku, który akurat też nam miał pomóc. Boże, wybaczcie, ale w sumie nic co ludzkie, nie powinno być nam obce, normalnie jestem po pierwsze już zmęczona, po drugie no nie mam z kim porozmawiać, brakuje mi przyjaciela. Który by po prostu zrozumiał i powiedział ,że będzie dobrze, który chciałby ze mną po prostu porozmawiać, szczególnie kiedy nic mi się nie układa i aż żal po prostu na mnie patrzeć. No, ale wszyscy są w tych czasach zajęci, bo żyjemy w zajętych czasach, także, 117 czy 1170, znajomych na facebooku nam nie pomoże. Zostajemy ze wszystkim sami, a czasem to przygniata. A pisanie jakoś tak na mnie działa, że mnie uspokaja, szczególnie kiedy mam atak paniki z nadmiaru zmartwiania się.  Byłam dzisiaj u lekarza, myślałam ,że może to jednak zatrucie lekiem, bo wszystko było dobrze, aż (tak jak pisałam wcześniej) do przedwczoraj, ale nie, okazało się ,że mam ostre zapalenie gardła, krtani i tchawicy. Noszz, jakże się "cieszę" !! Bo przecież "chciałam" brać więcej leków, dusić się w pokoju, nie móc pójść na jutrzejszy egzamin, na którym napisaniu tak mi zależało, nie być obecną również na zajęciach, które po prostu uwielbiam. Ehh, taki mój pech. No bo po co kurcze, są choroby, jakby życie ze świadomością ,że się kiedyś umrze nie było wystarczająco straszne. Eh, czasem odczuwam to pytanie z serialu "Dlaczego ja?" podwójnie, ale czasem też mam wrażenie ,że w moim życiu nie tylko moim, ogólnie życiu toczą się sprawy trudniejsze niż w "trudnych sprawach", naprawdę chciałabym ,żeby wszystko było jakoś trochę umiarkowanie, nie proszę lepiej, tylko ,żeby było jakoś tak po środku.

sobota, 15 grudnia 2018

Powiem tak teraz czuję się tak.

A pomyśleć ,że rano byłam wesoła, nastrój zmienia mi się jak pogoda. 

wtorek, 11 grudnia 2018

Trochę żałowania i trochę rad, żebyście nie żałowali. :)

Wiem ,że żałowanie niczego mi nie zwróci. Ale może, jeżeli być może natchniesz się na ten wpis. Ty nie popełnisz tych błędów, które popełniłam ja, niektóre świadome, inne być może nie. Albo i też. Teraz już to mniej ważne. No więc tak zacznijmy moją listę, grzechów i żalów, i jąkania. Szatan się ucieszy. Ha ! (Taki żart)
1. Żałuję, że nie chodziłam do szkoły tak często jak mogłam, i nie korzystałam z każdego dnia, jaki miałam, czy dobry czy zły. Bo teraz ten najlepszy okres nieróbstwa przeminął, za nic tam nie wrócę. A po fakcie przyznam, że było całkiem fajnie. Zawsze czekałam na piątek, na wakacje.. na wszystko. .Teraz już nie czekam na nic. Teraz tak trochę siedzę w domu. No może nie cały czas. Ale mimo wszystko. I żałuję tego. Bo to jest cholernie nudne. 
2. Pod koniec podstawówki, wydarzyła się pewna sprawa, teraz głupia, bo minęło już sześć lat od szóstej klasy. Dużo co ? Dla mnie bardzo. Może dla was mniej. Wracając. Nigdy nie urywaj znajomości. NIGDY. Nie odchodź, nie zostawiaj. Przede wszystkim, nie obrażaj się na zawsze. Bo będziesz żałować, nie warto. Można pozostać w przyjaznych stosunkach. Można mieć różnych znajomych, co nie oznacza ,że będziemy z nimi codziennie. Nie warto zrywać znajomości. Po kilku latach, twoja głowa spłata ci figle, pokoloruje trochę przeszłość, zapomni niektóre sprawy, już nie będą tak ważne, jak wtedy. Ale to nie ważne. Proszę. Nie obrażaj się na zabój. Możemy być znajomymi :) 
3. Najpierw rodzina. Potem znajomi. Na końcu inne osoby. Nigdy nie wychodź po za ten schemat. 
To jest ważne. 
4. Żałuję ,że nie starałam się bardziej niż mogłam, że nie starałam się wychodzić poza moją strefę komfortu. Jednak trzeba było próbować. I powiem jedno słowo. Bardzo ważne. PRÓBUJ. 
Mój wujek przed wiecie..., powiedział mi ,abym się nie poddawała, minęły już 3 lata. Bardzo mi go brakuje. Bo jest bardzo pusto. Ah, aż łzy mnie duszą. Przepraszam. Chcę tylko powiedzieć, wróć do punktu 3, pierwsze zdanie. Zapamiętaj. :) Korzystaj póki możesz, życie jest strasznie nie sprawiedliwe pod niektórymi względami. Przepraszam ,że nie zdążyłam przyjeżdżać częściej. 
5. Nigdy ,ale to przenigdy, nie rezygnuj z nowych wycieczek, wyjazdów, czegokolwiek. Bierz udział we wszystkim. ( oczywiście rozsądnych i dobrych wydarzeniach) 
6. Moja niedawna przyjaciółka , nie wiem myślałam ,że taką mam, wyszło inaczej, cóż. Zawsze tak wychodzi. Jak mantrę powtarzała przez ostatnie (chyba) dwa lata, jak sobie pościelisz ,tak się wyśpisz. Jak ja tego przysłowia nie lubię, bo jest takie prawdziwe. I zawsze mi z nim wyjeżdżała, co śmieszne nawet teraz, jak nie udało mi się napisać matury z matematyki, no nie postarałam się, znowu (żałuję) ale to na inny wpis bo nie mam się czym chwalić, po prostu mi przykro. Słyszę ją cały czas. Nawet jak ona pewnie już mnie nie pamięta, bo żyje nowym życiem, ha. Mam wrażenie ,że moje życie zawraca koło. A może byłyśmy tak różne, że aż całkiem podobne. Nie wiem. Chyba się już nie dowiem. Wracając. Staraj się, nie musisz, ale trochę chciej. 
7. Ulepszaj siebie, dużo czytaj, ludzie są ważni, ale czasem nie najważniejsi. Żałuję, że poświęciłam 3 lata gimnazjum, 2 ? Na myślenie o osobach, które już dawno przestały o mnie myśleć. Zajmij się sobą więcej niż innymi, czasem tak trzeba. Potem będzie lepiej. Naprawdę tak jest. 
8. Nigdy nie wiesz kiedy widzisz kogoś po raz ostani. Zawsze rozstawaj się w zgodzie i nie unikaj kontaktu.  
Koniec części I :) 
Nie wiem czy chcecie czytać więcej moich smętów.
Ale chyba grudzień tak na mnie działa, albo po prostu życie ostatnio. Sama nie wiem. 

poniedziałek, 10 grudnia 2018

smutno mi

Tyle planów, a jakoś coś nie mogę zacząć, nie wiem ? nie radze sobię ? Nie, to złe słowo, ale gdzieś w biegu moich myśli zgubiłam odpowiednie. Wiem to nie miał być blog o użalaniu się i bez treści. Chciałam nim coś przekazać. Mam tyle pomysłów, ostatnio, ale żadnego nie zapisałam ani chcąc napisać tutaj, nie zrobiłam tego. Tak się teraz zastanowiłam, po co ci tyle ludzi na fb skoro nie masz do kogo napisać. Potem zastanawiałam się nad inną rzeczą, która mnie męczy i dręczy, ale osoby które odeszły bo po prostu chciały , bo po prostu wolimy inne rzeczy i inne stawiamy na piedestale. Te właśnie osoby o których obecnie myślę a po prostu teraz żyją własnym życiem, innych mają gdzieś. Powiem tyle, miałam napisać coś innego , ale napisze to :
Samo dążenie do sukcesu w życiu jest dobre, ale nie powinno być najważniejsze. Rzeczy materialne nie są ważne naprawde. Życie i tak jest krótkie ( chyba pisze to tu za często ). Ale tak jest. To jest ta smutna prawda. Zostawiamy innych bo zostają w tyle, zostawiamy zajmując się sobą, uczymy się obojętności co jest złe bo ludzie to też zwierzeta, podchodzimy od nich, niby przewyższamy intelektem właśnie zwierzęta, a czy przypadkiem to one nie przewyższają nas ? Starają się przetrwać to prawda, ale to właśnie one są bardziej ludzkie w swoim zachowaniu niż co poniektórzy ludzie.
Na zakończenie powiem że ten wpis miał wyglądać inaczej. Ale wyszło inaczej tak jak w życiu. Pewnie poprawię go jutro. Dobranoc ?

piątek, 26 października 2018

October 24

w tych czasach, telefonów, gier, różnorodnych memów, muzyki w słuchawkach zagłuszającej otaczający świat, w tych czasach gdzie są monitory, można być tak blisko, a jednocześnie tak daleko, pragnie się do człowieka, kontaktu, przyjaciela, tracimy czas na rzeczy nie ważne, szukamy znajomych w necie, nie starcza nam czasu na rzeczy ważne, nie rozmawiamy więcej 

niedziela, 21 października 2018

#1 lepiej późno niż wcale

To ,że robisz coś wolniej od innych, nie oznacza że masz błyskawicznie przyśpieszyć i robić to w ich tempie, nie oznacza również, że jesteś gorszą osobą bo nie nadążasz, idź w swoim tępie, bo cichu, powoli, bez pośpiechu, odetchnij. Efekty zrobią hałas. Nie biegnij z tłumem, i za tłumem, to nie ma sensu, prędzej czy później zobaczysz , że spokojniejsze dążenie do celu da ci większe efekty, niż sprint za ludźmi i z ludźmi, którzy biegną nie znając umiaru. Czasem trzeba się zatrzymać by poczuć, że się żyje. Czasem trzeba iść wolniej.
skydelan

poniedziałek, 15 października 2018

List z przeszłości od 15 letniej mnie ♥

Tak więc 3 lata temu wysłałam do siebie list, szczerze to myślałam ,że już nie dotrze, bo wydawało mi się ,że wysłałam go na moje 18 urodziny, a tu jednak, zrobiłam sobie psikusa i niespodzianke, bo dostałam go po skończeniu 19-stki, (tak dziś są moje urodziny) tak więc, droga mnie z przeszłości, zaskoczyłaś mnie i dziękuję ci za ten prezent. Było mi to potrzebne, bo ostatnio trochę się po drodzę gubiłam. O ile się nie myle powinnam w przyszłości chyba dostać jeszcze jeden, bo wysyłałam dwa, tak więc, naprawdę szczerze jestem ciekawa czy dojdzie i co tam będzie. Ale wracając do rzeczy, oto treść listu :
I jeszcze jedna ciekawostka, mam zamiar wypełnić te punkty, oczywiście na tyle na ile będę mogła, nie wiem jeszcze w której kolejności, ale to nadejdzie w swoim czasie, będę wtedy skreślać podpunkty w przyszłych wpisach, bo przecież przeszła ja liczyła na mnie, jakkolwiek to zabrzmi mam nadzieje, że uda mi się zmienić trochę świata na lepsze, na to liczyłam kiedyś i na to liczę i dzisiaj. Pora wziąść się za siebie dla siebie. Przy okazji polecam wam również do siebie napisać i wysłać na swoje urodziny, to bardzo fajna sprawa, bo nie zawsze pamiętamy co myślało się kiedyś oraz na co się liczyło jeżeli się tego nie zapisze, a fajnie sobie coś czasem przypomnieć, bo wiecie wszystko się zmienia, a myśli ulatują czasem nawet szybciej niż się pojawią, może nawet pomożecie przyszłej sobie odnaleźć trochę drogę, którą ma dalej kroczyć.
Co o tym sądzicie ? Wyślecie do siebie list ? :)
www.futureme.org

Ps. Sporo was tu przybyło widząc po komentarzach, obiecuje na wszystko odpisać, za wszelkie miłe słowa ogromnie dziękuję, cieszę się ,że ktoś tu wpadł, nawet jeżeli i przez przypadek, to wiele dla mnie znaczy. ♥

czwartek, 27 września 2018

September 27

“ Myślenie za dużo o przeszłości nie zwróci ci jej.
Stracisz teraźniejszość, a za chwilę będziesz mówił o niej przeszłość. ”
- skydelan

poniedziałek, 17 września 2018

17 | 09 | 18

Powiem ci jedyną prawdziwą i pewną rzecz na tym świecie, choć to też jest niepewne. Cokolwiek chcesz bądź o czymkolwiek marzysz, nie zacznie się nigdy, kiedy będziesz odkładać to na potem. Musisz nauczyć się siebie motywować, codziennie żyjesz z sobą, więc zapamiętaj, pracujesz dla siebie, tylko i wyłącznie dla siebie, nie dla nikogo innego, więc pamiętaj, ty zbierzesz plony jakie sam zasiejesz. Jedyną pewną rzeczą jest twoja praca.

Moje przemyślenia 17|09|18

“ Kiedyś miałam koleżankę, było to w podstawówce, moja mama zabroniła mi się z nią spotykać, nie powiem, moja mama miała rację, ale ona już miała taką osobowość, przyciągającą jak magnez, wiecie to była taka przyjaźń, o której myśli się ,że nigdy się nie skończy, ale i to się skończy. Teraz wiem ,że była ona etapem w moim życiu, dzięki któremu wiem kim chcę być, jednocześnie wiedząc jaką nie chcę być.  ”
♥
“ Długo myślałam nad sensem życia, ale tego sensu, ani widać, ani słychać. Więc ani ja, ani żaden uczony, dokładnej prawdy , nikt nigdy nie powie..  ”
♥
“ Może sens życia, jest w jego bezsensie.  ”
— skydelan 17|09|18

czwartek, 13 września 2018

:>

“ Był koniec sierpnia. 
Nocami hukały sowy, 
a nietoperze krążyły bezszelestnie nad domem. 
Las pełen był szumu, morze - niepokoju. 
W powietrzu było oczekiwanie i smutek, 
a księżyc wschodził wielki i złoty. 
Muminek zawsze najbardziej lubił ostatnie tygodnie lata, 
ale nigdy dokładnie nie wiedział, dlaczego. 
Szum wiatru i morza był inny niż zwykle, 
czuło się w powietrzu odmianę, 
drzewa stały, jakby na coś czekając. 
"Tak mi się zdaje, że zdarzy się coś nadzwyczajnego" 
- pomyślał Muminek. ” 
~ Tove Jansson, "W Dolinie Muminków"

czwartek, 23 sierpnia 2018

dla kogoś twoje istnienie, ta znajomość, może być całym światem..

Pamiętaj, że nikogo na siłę nie uszczęśliwisz. Jeśli ktoś zdecydował, że mu lepiej bez Ciebie, odwróć się i odejdź. Bez słowa. Zostaw go sam na sam z pustką, która jest jego wyborem.
 Smutne jak ludzie sami z siebie, po prostu decydują się zniknąć z naszego życia, nie wiedząc ile przy tym znaczyła ich obecność, można walczyć i bić pięściami o stół, pukać co dzień do tych samych "niby" znajomych nam  drzwi, ale jednak, coś jest inaczej, albo to "inaczej" - po prostu może nam się zdaje ,że tak jest, że coś się zmieniło, a tak naprawdę, wszystko jest takie same, tylko nasza świadomość jakoś inaczej to odbiera. Nad tym się do końca nie zastanawiałam.
   
 Czasami jest mi przykro - a nawet bardzo, a wtedy nie wiem już sama, czy lubię to życie, z tą świadomością, z pamięcią, z możliwością wspominania tych rzeczy, o których inni już dawno zapomnieli, a może i nie, albo starają się zapomnieć, o tych ludziach - o każdym którego kiedyś poznałam i coś wspólnego nas łączyło, setki wspomnień, które kiedyś znikną wraz z naszym odejściem. Bo kiedyś będą inni ludzie, a potem jeszcze inni, a pokolenia się zmienią. Troche przykre, że o tych wszystkich ludziach, nikt nic nie usłyszy, a przecież tyle jest do opowiadania, bo każdy ma własną historię, krąg znajomych i wspomnień, podążających za nami jak cień.
Jednak chyba, czasem mam wrażenie ,że za dużo czuję, za dużo rzeczy mnie dotyka, może kiedyś to ulegnie zmianie, a może nie. Sama nie wiem. Mimo wszystko chciałabym, tak bardzo bym chciała, uporczywie zmienić myślenie niektórych ludzi, wcale nie lepiej jest odciąć się od wszystkich, od świata, życie i tak jest krótkie, szkoda czasu na kłótnie, obrażania się nie wiadomo na co, ciągłej chęci rozpoczynania życia na nowo, usuwania znajomości, które kiedyś były dla nas bardzo ważne. Czemu po prostu nie możemy być po prostu znajomymi, bez tych wszystkich niepotrzebnych "ale" i "dlaczego". Możesz sobie nie zdawać z tego sprawy, ale dla kogoś twoje istnienie, ta znajomość, może być całym światem. Ktoś cię wspomina, a ty nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.. .

sobota, 4 sierpnia 2018

Elton John - I'm Still Standing

Don't you know I'm still standing better than I ever did
Looking like a true survivor, feeling like a little kid
I'm still standing after all this time
Picking up the pieces of my life without you on my mind

czwartek, 12 lipca 2018

nieprzyjemny okres w życiu ?

Tacy zagubieni, i niepewni siebie to my..  młodzi. 
Gdyby ktoś mnie zapytał jaki okres w życiu jest najbardziej nieprzyjemny, ja odpowiedziałabym ,że okres dojrzewania, kiedy jesteś między 15, a 18 rokiem życia. A mianowicie chodzi mi o te momenty, kiedy uświadamiasz sobie ,że nie naprawisz tego co przeminęło, że starzy znajomi, to nie te same osoby ,którymi kiedyś byli ,że każdy jest inny, każdy ma własne życie i wszystko inaczej odbiera, w innym środowisku żyje, pokonuje własne problemy, ma inną rodzinę, rodziców, znajomych, bliższych i dalszych, nie koniecznie zawsze ich znasz, ale niektórych owszem, każdy pokonuje wszystko inaczej, każdy przeżywa inaczej, a przede wszystkim, każdy ma inne zainteresowania, myśli po swojemu i ma inny dom niż nasz. I nie chodzi mi o to ,że jest to złe czy coś, nie jest, chodzi mi o samą świadomość, odbierania rzeczywistości i pojęcia, że każdy żyje najlepiej jak może, ze względu na różne sytuacje jakie go spotykają, z jakimi się styka. Moment dojrzewania, jest na tyle ciężki, że ludzie którzy byli z tobą zawsze, niestety kiedyś odejdą, zdajesz sobie sprawę ,że pewnego dnia, to ty będziesz musiał stać się odpowiedzialny i dorosnąć, znaleźć pracę, pójść na studia, ale na jakie ? jak nie koniecznie wiesz jeszcze co lubisz, bo tak mało wiosen upłynęło ,a my tak mało ich przeżyliśmy, a nawet jeżeli to niekoniecznie znajdziesz to co lubisz na studiach, momenty załamania, strachu , złości, zdajemy sobie sprawę ,że kiedyś i my umrzemy, szukamy sensu życia, które niekoniecznie jest do wyjaśnienia przez kogokolwiek, staramy się odnaleźć siebie, w takim trudnym i zawiłym świecie, porównujemy dawne czasy, z tymi które są, porównujemy ludzi, jakich znaliśmy z tymi obecnymi, i staramy się niekiedy szukać ludzi podobnych, których kiedyś tak lubiliśmy, tęsknimy, wielokrotnie i nie radzimy sobie częściej, pojmujemy też ,że nie da się nie robić błędów, a strach przed decyzjami był śmieszny, bo nawet nieświadomie je podejmowaliśmy, jesteśmy niezdecydowani i wiele się obawiamy, pytami co jeśli i dlaczego ? bardzo przeżywamy, chcemy robić to co lubimy, niekoniecznie to mogąc, pieniądze ? brak pieniędzy ? odwaga ? rodzina, a może chęć bezpiecznego życia nam na to nie pozwala. Okres dojrzewania, ma w sobie wiele pytań, dojrzewanie psychiczne naprawdę może być ciężkie. Wielokrotnie myślałam nad tym, czy nadaję się do tego życia ? czy dam radę ? czy jestem w stanie żyć tak jak inni ludzie  ? Wiele myślimy. Co jest po życiu ? A jeżeli coś jest? a jeżeli nie ma ? reinkarnacja ? czy po prostu nicość ?  To dobrze, są też tacy ,którzy nie myślą wcale, chciałabym tak, nie przejmować się, nie szukać tyle za i przeciw, niekiedy nawet przeczących sobie na wzajem. Wiem ,że nikt na nikogo nie zwraca uwagi, bo każdy przede wszyskim myśli o sobie, ale czy to źle jest czasem pomyśleć o innych. Wspomnienia mnie wielokrotnie gubią, nawet czasem prowokują do płaczu, bo przypominam sobie, tak ! znałam ciebie, byłaś taka i taki, robiliśmy to i owo i świetnie się bawiliśmy, uwielbiam to ,kiedy mogę uśmiechnąć się do własnych wspomnień.
Ale boli mnie to ,że nie wrócę rzeczy ,które już zniknęły, które przeminęły. Wiem też ,że nie powinniśmy uciekać od siebie, goniąc za innymi, ale też nie gonić innych ,kiedy nie powinniśmy - na siłę i powinniśmy lubić siebie z takimi wadami jak i zaletami jakie posiadamy, chociaż to też jest trudne. Sądzimy ,że wiemy wszystko, ale nie wiemy nic. A życie upływa nam z każdym dniem, dzień w dzień jest nowy, rok za rokiem mija, wszystko będzie inne, jeżeli już nie jest. To jest straszne. Ta nieprzyjemna świadomość zmian. Niekoniecznie miłych.

czwartek, 21 czerwca 2018

przepraszam za przerwe

Przepraszam za chwilową przerwę, nie wiem kiedy to wszystko nadrobię tyle się działo, tyle się dzieje, chciałam wam dać znać, że jeszcze będę pisać, na razie nie wiem kiedy, nie radzę sobie, wszystko jest trochę ciężkie. Tak więc jeżeli ktoś tu zagląda i czyta moje wypociny, to chciałabym powiedzieć, że nie zapomniałam o blogu. Do zobaczenia :")

poniedziałek, 11 czerwca 2018

And sun shines

Sama nie wiem, czy odcięcie się od innych osób jest dobre czy też złe, są wady i są i zalety.
Zaletą mogłoby być dążenie do doskonalenia siebie, ale wadą przy tym mógłby być brak kontaktu z innymi osobami, powodujący braki w odkrywaniu siebie, tak, inni ludzie mają na nas wpływ, oczywiście wszystko zależy też od siły charakteru drugiej osoby, może mieć równie dobrze destrukcyjny wpływ jak i leczący, destrukcyjny byłby wtedy kiedy my się zmieniamy przy innych osobach, udajemy kogoś kim nie jesteśmy, staramy się dopasować do "ramki" nie koniecznie dla nas dobrej, w relacjach w których zatracamy to kim naprawdę jesteśmy, zapominamy jacy jesteśmy, co lubimy, zanikają nasze pasje, bądź udajemy ,że lubimy to co wszyscy, to jest system destrukcyjny, nie zdrowa relacja, niczego nas nie uczy, możemy nic z niej nie wynieść tylko stracić czas i porobić błędy, oczywiście błędy będziemy robić zawsze, jesteśmy tylko ludźmi, nikt nie ma prawa od nas oczekiwać bycia perfekcyjnym, ale to już inna sprawa. Wynieść możemy  Zdrowa relacja, to taka ,która nam pomaga, nie kłócimy się często, w gruncie rzeczy dogadujemy, oczywiście niezgodności charakterów mogą być zawsze obecne, ale to dobrze, nie jesteśmy przecież wszyscy tacy sami, mamy prawo być inni. Wracając, z tych relacji się uczymy, dowiadujemy się co lubimy robić, odkrywamy siebie, leczymy, budujemy, rozmawiamy, o wszystkim i o niczym, czasem zdarza się ,że powiemy coś o problemach, wspólnie rozwiązujemy niektóre sprawy, otwieramy się, kwitniemy, jak kwiaty.

wtorek, 5 czerwca 2018

5 czerwca koniec znajomości

Koniec przyjaźni.
Wlaśnie skończyłam płakać, co raz się zepsuło nie da się już naprawić, boli, znowu ,ale inaczej. Boli bardziej, nie mogę oddychać, a wręcz wewnętrzne się dusze bo wiem ,że już nic nie mogę naprawić ani zmienić, zrobiłam podsumowanie tego co źle zrobiłam ale rozumiemy jak się coś traci. Słońce świeci, jest ładna pogoda, a ja mam ochote wrócić jak najszybciej do domu, zamknąć się w łazience, rozpłakać, dlaczego to tu pisze ? Nie mam komu już tego powiedzieć, mam ochotę ściąć włosy i już nie wiem czy chce iść na akademie sztuk pięknych, mam ochotę wrócić do tego jaka byłam kiedyś. Wiedziałam, że nie warto nawiązywać przyjaźni skoro potem trzeba tak cierpieć, dopiero miałam wrażenie że wszystko będzie w porządku, teraz już wiem że wszystko bedzie inne, nie takie same, znowu bolesne. Przepraszam znów żałuje że żyje, wiele bym zmieniła jakbym mogła cofnąć czas, dopiero wyzdrowiałam z jednych znajomości, teraz będę się leczyć przez kolejną.
Czasem myślisz to ta przyjaźń na całe życie. Ja już wiem że nie chce kolejnych. Nie chce żeby tak mi zależało, a na końcu bolało, wole nie czuć.

sobota, 19 maja 2018

życie ci ucieka

Cierpienie i ból są nieodłączne od rozległej świadomości i głębokiego serca.
 Myślę, że ludzie naprawdę wielcy zawsze muszą odczuwać na świecie wielki smutek... - Dostojewski
Właśnie za oknem pada deszcz, a krople odbijają się o parapet. A ja czuję we wnętrzu jakiś ucisk, jakąś pustkę. Ostatnio patrzę na datę i widzę jak szybko upływa czas, nie wiem czy to moja depresja wróciła, czy wrócił smutek i strach przed końcem, ale czuje to mocniej, czuje to w kościach, ściska mnie w gardle. Być może to pogoda, bo od trzech dni jest smutno i szaro, na zmianę pada. Jakby to były łzy świata nad ludzkim losem. Wiecie, pamiętam jak miałam sześć lat, może siedem, albo byłam trochę starsza, ale to już nie ważne. Dostałam swój pierwszy telefon, bardzo się cieszyłam, była to nokia , grałam wtedy w węża godzinami, nie wiem czemu, ale spojrzałam wtedy na kalendarz, i zaczęłam przewijać lata, był chyba 2006, więc miałam sześć lat, ale jak już wspomniałam dokładnie nie pamiętam, zaczęłam przewijać do tyłu.. i łał tyle minęło, byłam chyba ciekawa jakiego dnia  się urodziłam, haha nigdy nie mogę tego zapamiętać, był to piątek.( nawet teraz musiałam sprawdzić ) Wracając, zaczęłam przewijać lata do przodu.. 2008.. 9.. 12.. 19.. 30.. (niestety kalendarz miał tylko daty do trzydziestu iluś, o ile dobrze pamiętam.) I wtedy pomyślałam, że czas naprawdę szybko leci, że zanim się obejrzę będę starsza. Gdybym mogła porozmawiać z małą mną, powiedziałabym jej, żeby się nie przejmowała tym co ludzie mówią, żeby wierzyła w siebie, że da rade, nawet nie wie ile ciężkich chwil przezwycięży i ,że będą to tylko chwile - miną, gdybym mogła cofnąć się w czasie, weszłabym do tego małego pokoju o zielonych ścianach i położyłabym się obok mojej mniejszej wersji i złapałabym ją za rękę, i zaczęła mówić ;
Cześć, może jeszcze tego nie wiesz, ale chciałabym ci powiedzieć, żebyś korzystała z życia, dużo się śmiała, nie zamykała w czterech ścianach, tylko była otwarta na przygody, dasz sobie radę, czasami będziesz płakać, ale pamiętaj płacz szczerze, wypłacz się dobrze, potem się uśmiechniesz i pójdziesz dalej i tak będzie za każdym razem, zobaczysz jaka silna będziesz. Powiem ci ,że poznasz wielu różnych ludzi, o wielu różnych charakterach, chciałabym ,żebyś umiała odróżniać, że nie ma złych ludzi, są tylko  złe zachowania, jeśli ktoś cie zrani, nie obrażaj się, proszę, wybacz tym osobą, nie zamykaj się w sobie, otwórz się na ludzi, na świat, na życie. Zawsze odbieraj telefony, bo może się okazać ,że pewnego dnia, będziesz siedziała sama, wieczorem i pragnęła rozmowy, dlatego ważne jest ,żebyś się nie odwracała od ludzi, musisz dążyć do kontaktu z nimi, zawiązuj więzi, musisz mi uwierzyć, przydadzą ci się te znajomości. Oczywiście, będą też ludzie, którzy będą w twoim życiu przez chwilę, musisz wiedzieć, że każdy kogo spotkasz, ma do przekazania tobie jakąś lekcje, pamiętaj, żeby się jej nauczyć. Chcę też ,żebyś dużo pisała, dużo rysowała, najważniejsze dobrze się bawiła. Twórz, wyrażaj siebie. Może też okazać się ,że pewnego dnia zapomnisz o tym jaka jesteś naprawdę, ale spokojnie, zatrzymaj się na chwilę, przejrzyj stare zdjęcia, zapewne wtedy sobie przypomnisz. Wiem ,że zajmuje ci już dużą chwilę, mała. Więc powiem tylko, bądź dobra dla innych, czy to ludzi, czy zwierzętą, pomagaj, idź z wiarą, nigdy przenigdy się nie poddawaj.
 

środa, 16 maja 2018

O co chodzi ze studiami ?

Studia - trudno opisać czym są. To trzeba odczuć na własnej skórze.
Słownik pojęć, który przyda się dla maturzystów, przyszłych studentów którzy nie ogarniają, tak jak ja ;


studia stacjonarne - dzienne ( zajęcia odbywają się w dni powszednie)

studia niestacjonarne - zaoczne (weekendy - zjazdy od piątku do niedzieli)

Studia jednolite magisterskie - to trwające 5 lat studia zawodowe, kończące się uzyskaniem tytułu magistra.

wtorek, 15 maja 2018

Wpływamy na siebie nawzajem

Trochę to dziwne, nie uważasz?
Że bliscy stają się dla siebie dalecy i trwają w tym tak dla zasady, bo przecież obojgu to doskwiera. Trochę to dziwne, że ludzie potrafią zamknąć usta mając sobie nadal wiele do powiedzenia... To bardzo dziwne znać kogoś dobrze i udawać, że się go nie zna wcale...
Wydaje mi się ,że jesteśmy tym pokoleniem ,które wszystko dogłębnie czuje i analizuje. Czekamy na coś nie wiadomo na co, ignorujemy ludzi, którzy nas krzywdzą - nie wybaczamy ,a jak się obrażamy to na zawsze. Jak mówimy, że nie ważne, to jednak ważne, ale nie mówimy co czujemy, uczucia dusimy w sobie co potem nas wyniszcza. A
Martwimy się na okrągło, siedzimy do późna, czasem nie śpimy, jesteśmy nerwowi, tacy zestresowani. I dostajemy jeszcze ciosy po twarzy od życia ? przypadku ? przeznaczenia ? Sama nie wiem, od losu ? ludzi ? Czy bardziej od siebie samych ? Staramy się być obojętni, co słabo nam wychodzi bo i tak wszystkim się martwimy na sto procent. Uporczywie do czegoś dążymy, a nasz wzrok niszczymy godzinami patrząc w telefony, emocje zastąpiły różne memy, czy emotki. Staramy się być nad wyraz perfekcyjni, ciągle patrzymy w lustra i chcemy coś zmieniać. Tu za grubo, tu coś wystaje, jesteśmy wiecznie niezadowoleni, z naszych ciał, albo twarzy. Dziewczyny chodzą w maskach z makijażu, starając się ukryć za warstwami pudru, nie umiemy już być sobą, tak jak kiedyś. Ale kiedy to kiedyś było ? Bardzo dawno temu.. Uporczywie pragniemy zmiany, czasem nic nie robiąc tylko śpiąc i narzekając na życie.

matura.. matura i prawie po maturze

Co dalej ?
Niby wiedzieliśmy, ale nikt nas na to nie przygotowywał. No dobra, może mnie.
A może wiedziałam ?
Jeszcze jutro ustny polski ,a 17 angielski.
Jeszcze zanim usiadłam i zaczęłam pisać, miałam tyle pomysłów.

czwartek, 10 maja 2018

nocne myśli

Co jeśli ci powiem ,że w ciągu ostatnich lat wszystko uległo zmianie ? Śmiesznie strasznie prawda ?
Wiem. Już chyba trochę odnajduję się w trudnej sprawie, pewnie po to ,aby za chwilę znowu się zgubić.
Wiem jaka chce być, chociaż może w połowie, ale wiem czego nie chcę.
A mianowicie nie chce być taka jak większość.
Bawi mnie ten świat, wszyscy patrzą w telefony, nie patrzą na siebie, uśmiechają się do komórek, do monitorów, jakby to byli ludzie. Uśmiechają się do rzeczy, zużywają i wyrzucają, jak ludzi, do śmieci.
Straszne. Coś się chyba nie jest tak jak być powinno. Wynaleziono telefon do rozmów. Rozumiem, ale żeby zatracić się aż tak ,żeby gubić po drodze ludzi, którzy są obok ? na rzecz czego ?
Mam koleżankę, nie wiem, może miałam, może mam. Nasza relacja stała się strasznie śmieszna, wiecie ona nie ogląda telewizji, ale to nie problem, problemem jest ,że jest uzależniona od komórki, może nie od niej samej, ale od obcej osoby z którą non stop pisze, nie widziała jej na żywo. Ale jej wierzy.
O ironio, staram się pojąć wiele rzeczy, ale żeby olewać znajomych, którzy są tuż obok. Nie umiem z nią już rozmawiać, staram się , zależało mi na tej znajomości, rok, dwa temu, wszystko było świetnie. Teraz, ja już jej nie znam. Rozumiem ,że można lubić z kimś pisać, rozumiem wszystko, ale to cholernie boli jak zostawia nas osoba na której nam zależy, szczególnie jeżeli zawodzi jako przyjaciel. Ja jestem tą stroną która dostaje ciosy, ona nic o tym nie wie, bo ilekroć rozmawiamy o ile rozmawiamy, bo czasem milczymy, chyba to w większości, nie żeby mi przeszkadzało, ale miłoby było jakby coś było.
Chociaż jakaś głębsza rozmowa, jak kiedyś. Wspólne spotkania, cokolwiek. Przeraża mnie to, jak widzę
kiedy małe dzieci trzymają telefony, smartfony tablety, bóg wie co w ręce, zamiast śmiesznej lalki. Nie patrzą na świat, bo mają wirtualnie fałszywą rzeczywistość. Nie widzą motyli, nie chodzą po drzewach, nie cieszą się naturą jak dawniej, straszne.

czwartek, 3 maja 2018

nie wiem gdzie zmierzam


Jutro matura z polskiego, ja wogóle się zastanawiam jak do niej dotrwałam i wogóle jak tak szybko zdałam dyplom ,męczy mnie to ,że dopiero byłam w pierwszej klasie gimnazjum i wyobrażałam sobie ten moment, wręcz miałam wszystko poukładane, a tu już minęło sześć lat w plastyku i myślałam ,że będę wiedzieć co dalej, ale kompletnie nie wiem, więc czuję się trochę zagubiona. Pewnie większość też to przeżywa, sama matura mnie nie martwi, ale co po niej, kompletnie nie wiem. Patrząc po znajomych mniej więcej wiem co komu siedzi w głowie. Właśnie do mnie docierają te rzeczy, o których wolałabym nie wiedzieć. Znajoma z podstawówki już urodziła. Czysty szok. Niby wiedziałam ,że nie jesteśmy już tacy sami jak kiedyś, ale jednak. Cieszę się ,że poszłam sześć lat temu do innej szkoły, bo szczerze nie wiem kim byłabym teraz i chyba nie chciałabym wiedzieć. Mam wrażenie ,że chcę czegoś więcej, że licze na coś więcej, szukam czegoś, ale ironią losu jest ,że nie wiem co to dokładnie jest, może sens ? 

czwartek, 26 kwietnia 2018

przemyślenia

Czasami uporczywie czekasz, aż ktoś poda ci rękę , w końcu zauważasz ,że nikogo nie ma i nikt ci jej nie poda, nikt się nie uśmiechnie, nikt nie pomoże. Chociaż zdarzają się tacy ludzie, że w momencie twojego potknięcia i wpadnięcia do wody, uporczywie próbują cię ratować, chociaż się z każdym słowem pogrążasz.. . - by me
 Tak miałam dwa dni temu na obronie dyplomu z histori sztuki, kiedy w momencie stresu, wszystkiego zapomniałam, chociaż jeszcze moment temu, kiedy nie siedziałam przed komisją wiedziałam wszytko i znałam odpowiedzi na wszystkie trzy głupie i łatwe pytania. Pani z histori sztuki, jedna jedyna, bardzo miła, starsza już kobieta, która wiele przeżyła, starała się mi pomagać, ratowała mnie, kiedy ja zapomniałam języka w gębie, uśmiechała się - wspierała mnie, wiecie jak to jest kiedy ma się pecha, pewnie tak, kartkę miałam pustą nic nie napisałam, jak na złość długopis mi się wypisał, o ironio, z moimi przygodami to tylko książkę napisać. Było mi cholernie głupio, byłam zażenowana, wyrzuciłam niebieski długopis do niebieskiego kosza. Wyszłam z sali, byłam zła, załamana, nienawidziłam siebie. Koleżanka z klasy, która siedziała z dużą przerwą w ławce za mną, była przy mojej odpowiedzi, bo sama moment temu siedziała na moim miejscu, i gdy wychodziłyśmy już z sali pierwsza była tuż za mną i widziałam jak wtedy na mnie spojrzała, coś we mnie pękło.
Czułam ,że stać mnie było na wiele więcej, niż właśnie zrobiłam.

W psychologi zdarza się takie pojęcie "błysk", kiedy nagle uśwadamiasz sobie coś,
 co było oczywiste od lat. Zrozumiałam ,że nie ważne ilekroć będę zła, niektórych rzeczy jak i ludzi nie zmienie. Pojęłam ,że w tym marnym życiu, jedyne za co jesteśmy odpowiedzialni i mamy jakiś wpływ to za siebie, za nasz charakter i to w jaki sposób zachowamy się w stosunku do ludzi, jak i sytuacji z którymi musimy się zmierzyć na naszej drodze życia. Wszystko co robimy i jak robimy ma wpływ na nas jak i na osoby czy zwierzęta ,które nas otaczają, jeżeli my sami o siebie nie zadbamy to nikt inny tego nie zrobi. Czasem się zdarzy ,że ktoś pomoże. Ale w większości wszystko co robimy , czy pracujemy czy się uczymy, to nie robimy tego dla innych, tylko dla siebie. 

piątek, 20 kwietnia 2018

stres

Wish we could turn back time, to the good old days
Ostatnio nie pisałam, w sumie nie wiem dlaczego, chociaż to mi pomaga, obecnie bardzo się boję i stresuje, już nawet nie samą maturą, bo to zajmuje mi w myślach tylko 1%, a koleje 99% zajmuje mi przerażenie, zabawne, nie myślałam ,że będę przechodzić przez jakieś takie załamania, że będę podłamana i to pod koniec. Wszystko miało wyglądać inaczej, chociaż wiem jedno, że nie wszystko         w tym roku wyszło tak jakbym chciała. 
Szczerze, to sześć lat temu, może siedem, między 11, a 12 rokiem, marzyłam ,że chce być dorosła, pewnie jak większość dzieci, i życzyłam sobie. 
"zanim się obejrzę... będę.. "
Wtedy to było takie proste, skończę szkołę, wybiorę jakieś studia i w międzyczasie będę pracować, będę kimś, tak mówiłam. Głęboko wierzyłam ,że zdarzy mi się niesamowita historia, tak mówiłam. Czy to nie zabawne co narzuca nam życie, jak i społeczeństwo, jakieś określone wymagania. Szkoła, liceum, studia, praca, rodzina, jeżeli ci się uda możesz w między czasie stać się sławnym, robić coś dobrego dla innych, wygrać milion czy wyjechać w jakąś podróż dookoła świata, nie wiem, cokolwiek. Ale nie wszystkim to się udaje. Są takie szare jednostki o których nikt nigdy nie usłyszy, a były, coś robiły, ale śmieszne, nikt ich nie będzie pamiętał, bo w żaden sposób nie były znane, a przecież przez chwilę tu były - żyły. A być może warte były, żeby ktoś znał ich historię.

Co najbardziej mnie poraża ? To chyba, że zdałam sobie sprawę, że nie wiem, co tak dokładnie chcę robić w życiu i właśnie tego bardzo się przestraszyłam. Taki moment przejścia jest naprawdę ciężki. Następnym ciężkim momentem jest, kiedy zdasz sobie sprawę, że nie istnieje to przebudzenie na które tak uparcie liczysz i czekasz ,że się wydarzy, że nagle nie staniesz się dorosła, odpowiedzialna. Zdajesz sobie sprawę że wszyscy wokoło improwizują, a studia szybko przelecą, tak jak ostatnie lata, a przyszłość jest wielką niewiadomą. Chociaż mniej więcej spodziewasz się, co się wydarzy. 

wtorek, 17 kwietnia 2018

nie kończy się świat

Jak nie dasz rady, to znaczy, że nie dasz rady. A nie, że kończy się świat. Jeśli się nie wyrobisz, to znaczy, że się nie wyrobisz. A nie, że nie można na Ciebie liczyć. Kiedy nie zadowolisz wszystkich, to znaczy, że nie wszyscy będą zadowoleni. A nie, że jesteś bezwartościowy. Kiedy poniesiesz porażkę, to znaczy, że poniesiesz porażkę. A nie, że jesteś porażką.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Wieje wiatr Pachnie wiosną i wiem

Take your broken heart, make it into art.

piątek, 30 marca 2018

kruchość

W kulturze Japonii znaczenie drzewa wiśni ukształtowało się setki lat temu. Kwiaty wiśni symbolizują kruchość i wspaniałość życia. To przypominanie tego, jakie życie jest piękne, niemal przytłaczająco piękne, ale również boleśnie krótkie.

czwartek, 15 marca 2018

ciesz się chwilą

“Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca. Jeśli będziesz próbowała wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności.”