piątek, 30 marca 2018

kruchość

W kulturze Japonii znaczenie drzewa wiśni ukształtowało się setki lat temu. Kwiaty wiśni symbolizują kruchość i wspaniałość życia. To przypominanie tego, jakie życie jest piękne, niemal przytłaczająco piękne, ale również boleśnie krótkie.

czwartek, 15 marca 2018

ciesz się chwilą

“Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca. Jeśli będziesz próbowała wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności.”

środa, 14 marca 2018

niedziela, 11 marca 2018

Coco (2017r.)

Śmierci boimy się dlatego, że często świadomie musimy rezygnować ze wszystkiego, na czym bardzo nam zależy. Musimy wycofać się z posiadania, z marzeń, z tożsamości. Na rzecz czegoś, czego tak naprawdę nie znamy, co jest dla nas dalekie, w zasadzie nieprzyswajalne. Podświadomie nie chcemy tego rozumieć, wolimy o tym nie myśleć.
Po obejrzeniu coco, nie dziwię się ,że film dostał oskara. Temat śmierci jest słabo poruszany, zazwyczaj wszystkie bajki kończą się w miare optymistycznie, a umierają tylko źli bohaterzy, chociaż ta animacja również miała dobre zakończenie, była nadwyraz wzruszająca, poruszenie po zakończeniu filmu, towarzyszyło mi dość długo, byłam zaskoczona pięknem animacji. Oglądając bardzo zżyłam się z postaciami, płakałam parę razy, w paru momentach. Film jest bardzo dobry, tak jak mówiłam piękny graficznie.
   
Chociaż w Vincencie malowało tylu artystów, którzy włożyli w to dobrych pale lat, nie mówiąc godzin, po obejrzeniu coco jednak ten film zdecydowanie podbił moje serce. Skusiłam się bo wiele osób już mi go polecało, a ja odkładałam to jak najdłużej, zdecydowanie warto zobaczyć.

piątek, 9 marca 2018

Moje przemyślenia z 15 marca 2016 roku.. jak ten czas leci.

Całkiem już zapomniałam o tym co kiedyś napisałam, ale przez przypadek otworzyłam to dzisiaj i postanowiłam się podzielić, zdjęcia są z dzisiaj, tekst z 2016.
------
Gdy już się pożegnaliśmy ogarnęła mnie dziwna tęsknota, dokładnie nie wiem za czym bardziej.. czy za tymi ludźmi, czy za tym szczęśliwym czasem jaki u nich spędziłam.
Zrobiło mi się przykro. Znowu. Jak muszę się pożegnać z czymś, co dopiero polubiłam, ale tak było zawsze, odkąd byłam mała.. już wiedziałam ,że taki sam piękny dzień się nie powtórzy, że takiego dnia już nie będzie, i może dlatego i teraz ogarniała mnie taka dziwna melancholia. Pamiętam jakby to było niedawno, a jednak jest już to tak odległe..  Spędzałam całe dnie u kuzynki, oglądałyśmy filmy, nieśmiało rozmawiałyśmy.., kiedy moja ciocia, mojej mamy siostra ,a jej mama żyła, ten dom przepełniony był szczęściem, radością, niewidzialną magią, której się nie dostrzegało, ale się czuło.. niestety zawsze ,gdy kończyły się wesołe rozmowy i ucichały powoli śmiechy, zaczynały się pożegnania.. , które trwały wieczność, chociaż było to w rzeczywistości tylko kilka nieszczęsnych minut, wtedy mocniej mnie bolało, i powoli zaczynałam już odczuwać nadchodzącą nostalgię, ale nigdy nie wiem, czy bardziej rozstanie, czy zrozumienie, że mogę więcej w życiu tych ludzi nie spotkać - bolało bardziej.
Później za nim się obejrzałam, siedziałam już w samochodzie.., razem z moimi rodzicami słuchając radia, ale mimo ,że grało, a oni rozmawiali, dla mnie było bardzo cicho. W głowie cały czas szumiały mi niedawne rozmowy, słyszałam śmiech i radość, ale wtedy nie zdawałam sobie aż tak dużej sprawy, że każde wyjście z tamtego domu, oznaczało coraz szybszy koniec naszych spotkań.  Byłam za mała ,aby to zrozumieć, ale wrażliwością, zawsze przewyższałam innych, może dlatego czułam się zawsze taka osowiała, gdy musiałam być w tym samochodzie, i patrzeć przez to nieszczęsne okno na migające widoki ciemności i światła, przebłyski ludzi, z którymi przez chwilę splotły się moje drogi, za które poczuwałam i czuję wdzięczność, że chociaż przez chwilę byłam w ich życiu, może nawet jeżeli oni mnie nie widzieli, byłam, bo ich widziałam, mijałam, a może lepiej byłoby napisać migałam przed oczami srebrnym samochodem, czy tak było by lepiej ? może tak, sądzę ,że i tak.. to.. . nie za dużo zmieni ponieważ to było tylko kilka szybkich sekund.
Stanęłam przed windą, gdy nacisnęłam już srebny przycisk ,który z ciemnego zmienił się na rażący niebieski, wszystko wydało mi się takie zabawne.. Ale zawsze tak jest, jest wesoło następnie smutno, ale to tylko dlatego, że musi być źle, aby potem mogło być dobrze. Musi na chwilę się zachmurzyć, abyśmy mogli wiedzieć, co to znaczy szczęście.. .
Winda nadjechała, otworzyłam ciężkie brązowe drzwi, z powoli już blakniejącym numerem sześć, weszłam, drzwi się zamkły, nasiłam przycisk w dół, a potem nie wiem dlaczego, powiedziałam na głos.. ; - Moje życie, jest jak jazda tą windą, mimo ,że nie chcę, zawsze jadę w dół, chociaż zmierzam do góry. haha, co za ironia. - wydukałam, a w moich oczach, zaległa słona woda, nie chciałam płakać, ale to zrobiłam. Mam wrażenie, że moje oczy się nie zmieniają, kiedyś przepełnione szczęściem, dziś przepełnione tęsknotą i smutkiem. Zastanawiam się czy to widać, czy ludzie to widzą.. ,ale tak nie jest, i nigdy nie było. Bo nawet jak się śmieję, nie śmieję się szczerze, udaję, stwarzam pozory zadowolonej z życia, ale tak naprawdę nie mogę przeboleć tego, co mnie otacza, tego co się dzieje, i co może się za chwilę wydarzyć.
Jednak moje życie, jest jak ta przeklęta widna, waha się, raz w górę  ,raz  w dół, taką zmianę mam wydarzeń, jak i nastroi. Nieokreślone uczucie w mojej klatce piersiowej nigdy nie zniknie. Tego już się dowiedziałam.
Wyszłam z windy, i zmierzam ku wyjściu, otwieram drzwi za drzwiami, wychodzę na zewnątrz i w końcu jestem w stanie złapać oddech, oświetlają mnie ostatnie promienie, kończącego się już dnia. Łapię je całą sobą, patrzę w niebo. I teraz wiem ,że będzie dobrze.
Może nie będzie tak zawsze, może nie może, ale bywa, za co jestem wdzięczna. Obserwuję odcienie zmieniającego się z każdą upływającą minutą nieba, teraz jest jasno różowe, z różnymi odcieniami złota i błękitu, oraz bieli rzucającego się zachodu. Znów ogarnia mnie szczęście, ale zawsze jest tak ,gdy patrzę w niebo, wtedy czuję, że mogę więcej. I to robię, staram się bardziej, ponad moje siły do ostatniego tchu. Koniec, może być też początkiem, na coś zupełnie nowego.. świeżej , albo raczej nowej przygody.
Takie jest już życie, nie możemy go zmienić, musimy tylko je zaakceptować, tak jak wszystko to, co odczuwamy, każde nasze uczucie jest tak samo ważne, jak i piękne. Dlatego jesteśmy ludźmi, starajmy się być dobrzy, i tak właśnie postępować, aby móc to otrzymać w zamian.

first you, later others

Uwierz mi, nie istnieje jednostronna przyjaźń. Nie istnieje taka możliwość, żebyś całkowicie uczciwie ofiarował komuś swoją przyjaźń i nie otrzymał w zamian takiej samej czystej przyjaźni. ... Prawdziwa, czysta przyjaźń jest jak światło. Nie można go zgasić. Kiedy się pojawia, oblewa wszystkich i wszystko swoim blaskiem. I przyciąga do siebie inne równie słoneczne osoby. Nie ma w tym ani cienia fałszu czy manipulacji. Jest tylko czysta radość z przebywania w swoim towarzystwie.
- B. Pawlikowska " Księga kodów podświadomości "
 Znam tyle fajnych, ładnych dziewczyn, które są same i tyle przypadków beznadziejnych nie raz z góry skazanych na brak powodzenia, które są z kimś - te fajne nie są wcale płytkie, najczęściej zadbane, modnie ubrane, z ambicjami, takie dziewczyny, z którymi można iść i gadać o wszystkim, które kochają pomagać, uwielbiają czytać, na których można po prostu polegać, i umieją  sobie radzić same. Inteligentne, nie gadają bez sensu, kiedy nie wiedzą co powiedzieć, typ trochę takich romantyczek, trochę idealistek, którym kiedyś coś tam nie wyszło, które przez coś przeszły i przez to ( choć nie zawsze ) mają problemy. Które były zranione, nawet nie zawsze przez miłość ,ale ogólnie, przez ludzi, przyjaźnie, kiedyś się z kimś rozstały, a teraz są same...i czasem przez to cierpią.I ja wiem, nie liczy się wygląd, a ważne jest wnętrze, jednak osobiście twierdzę, że przed zadbaniem o kogoś, powinniśmy zadbać o siebie. Nie uratujemy nikogo, nie będziemy wolni, jeżeli sami będziemy ranni - szukający pomocy. Jeśli jakkolwiek zranieni, będziemy chcieli być z kimś, przy kimś, nie wiedząc czego sami chcemy, co lubimy - nie będziemy podążać własną ścieżką, tylko będziemy szli za kimś. Dotknijmy spraw ważnych , dziewczyny, odważmy się, nie patrząc już na innych tylko na siebie, żyć. Przecież dziewczyny, które mają poukładane w głowie i jeszcze fajnie wyglądają, też istnieją! I zazwyczaj to one, kiedy zmywają makijaż po powrocie do domu, smutnieją, czasem płaczą ...co jest z tymi ludźmi, którzy odważyli się je skrzywdzić ?
co z nimi nie tak ?

czwartek, 8 marca 2018

Women's Day

Wyrzuty sumienia istnieją. Są bezużyteczne i zjadają człowieka od wewnątrz.
- Wiesław Myśliwski - ' Traktat o łuskaniu fasoli '
Nie staraj się przekonywać ludzi na siłę, bo to niemożli­we - praw­da je­dynie wówczas ma wycho­waw­czą siłę, gdy sam ją od­kry­wasz - i nie po­pisuj się, że ni­by coś wiesz.
Każdej Pani, życzę dzisiaj odwagi w dokonywaniu wyborów, czasem zboczenia z wytyczonej ścieżki na rzecz nieznanej, ale wymarzonej drogi. Uśmiechu, bo śmiech to zdrowie. Wytrwałości w realizacji celów, niepokorności w dążeniu do szczęścia oraz sukcesów. Sukcesów, które często są niewidoczne dla oka i tylko kobieta potrafi je zauważyć. Wstawania z kolan, nawet gdy nie zauważysz żadnej pomocnej dłoni,  pamiętaj ,że w końcu masz swoją. Wstawaj sama - silniejsza, musisz sobie pomóc, warta jesteś uratowania. Krzycz, gdy wszyscy będą obojętni. Bądź dobra, ale walcz o siebie. 
 Stań się słońcem, niech wszyscy cię zobaczą. ~  motywacji .!

Daydream

Cały świat to scena,
A ludzie na nim to tylko aktorzy.
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika,
A kiedy na niej jest, gra różne role.
Dlaczego zawsze jak układam sobie życie, jakaś osoba ,którą kiedyś znałam do mnie pisze. Po roku, od ostatniej próby kontaktu ze mną, nie odpowiadając nawet na ostatnią wiadomość, którą do niej napisałam. To zadziwiające, jak ludzie z dnia na dzień mogą stać się nieznajomymi, jak z dnia na dzień może nastać cisza, jak sześć lat może minąć, w ciągu wydawałoby się godziny. 
Przerażające jest to ,że wszyscy żyjemy na tej planecie, czy tego chcemy, czy też nie, a nie umiemy ze sobą rozmawiać. To jest straszne. Jak ludzie szybko odpuszczają.. Jak człowiek z dnia na dzień, znika, nie umiera, tylko znika z naszego życia, żyje gdzieś indziej, a my nie rozmawiamy tak jak kiedyś, znów zaczynamy wspominać, i tęsknimy nie za tym człowiekiem ,który jest teraz, tylko za tym, którym kiedyś był, za tymi czasami, w których łudziliśmy się ,że nic się nie zmieni.

noc

Mam wrażenie, że w nocy smutek jest dotkliwszy. Przeszywają nas nasze pragnienia, łączące się ze wspomnieniami, osobami, marzeniami, miejscami.. chyba w nocy dotyka nas prawda. Stajemy się spokojni, może najlepsze życiowe decyzje powinniśmy podejmować w nocy. Może byłyby lepsze od podejmowanych w dzień - szczere. W nocy jesteśmy szczerzy i otwarci, po paru bezsennych godzinach, zdecydowanie jesteśmy lepsi.

środa, 7 marca 2018

ocalić chociaż jedno życie

Zbyt często mylimy brak czasu
z brakiem szczerych chęci.
Zastanawialiście się kiedyś nad tym co dzieje się na dworze, kiedy większość ludzi w mieście śpi ? Gdzie ulice są puste i nie ma żadnej żywej duszy, ale jednak ktoś jest. Zawsze są te dwie, trzy dusze, które nie śpią. Skądś wracają, gdzieś jadą, bądź dokądś zmierzają. Jest 2:36.
Tak ja nie śpię, właśnie niedawno, jakieś dwadzieścia minut wcześniej o 2:16, położyłam się na łóżku i szperałam sobie w telefonie. Mieszkam na pierwszym piętrze czteropiętrowego bloku mieszkalnego, cały budynek ma zgaszone światła, tylko w moim pokoju się świeci. Blok na przeciwko też - czteropiętrowy, tam nie śpią cztery okna, może pięć bo w jednym oknie pali się lekko lampka. Reblogując, szukając gifów, z ciszy wyrywa mnie krzyk. Obok mnie leżał mój kot, momentalnie poderwał się głową do góry. Cisza. I znów jakieś hałasy. Krzyk. Jakaś kobieta. Ja przerażona. Wstaję i podchodzę do okna, ale niczego tam nie widać. Słyszę też głos, mężczyzna.. Znowu jakieś krzyki. Boże, myślę, wszyscy śpią, żywego człowieka nie ma. A tu jakieś dantejskie sceny pod moim blokiem. Cisza. Staram się coś dostrzec przez okno, ale słyszę jedynie głosy na klatce. Za parę chwil udaje mi się ich zauważyć, widzę mężczyznę i kobietę, idą, ona się o niego opiera, a on stara się ją podtrzymać. I znowu krzyk. Ja przerażona, nie wiem jak się zachować. A oni idą dalej, starają się iść ? dziewczyna wygląda jakby się wyrywała ? Albo nie ? Ale, za jakiś czas znowu coś krzyczy, tym razem udało mi się usłyszeć "Boli", głośno, przeraźliwie. Boże.. jeżeli on ją napada, to ja jestem jedynym świadkiem. Bo nikogo więcej nie widać, a tamte cztery - pięć okien, z bloku z naprzeciwka jakby w transie zaklęte, nikogo nie widać tylko się palą. Straszne. Nagle patrzę, aż odetchnęłam, ktoś biegnie - mężczyzna, nadbiega z prawej strony, w lewą, w stronę tej pary, która trochę się oddaliła.. nadbiega, ale ja już wiem ,że chce pomóc, w momencie kiedy się pojawił. Obeszła mnie ulga. Uf, dzięki Bogu, że znalazł się ktoś trzeci, że usłyszał. Pobiegł w ich stronę,a ja niestety straciłam widoczność tej pary i tego człowieka. Otwarłam okno, żeby coś usłyszeć, może usłyszę ? Cokolwiek ? Jakby wiatr przeniósł, usłyszałam tylko jakieś urywki,że "To moja żona", a tamta dziewczyna, która krzyczała powiedziała "Złamał mi nogę?" coś takiego. Wychylam się obok otwartego okna i staram się jeszcze coś zobaczyć przez szybę, bo przez okno wlatuje jedynie tak zimne, przeszywające powietrze, przechylam się jeszcze trochę w bok. Ten 2 mężczyzna, zawiązuje chyba buta, schylił się, para odchodzi. Ona znów co jakiś czas krzyczy, a mężczyzna nadal ją podtrzymuje, oddalają się. Mężczyzna, który nadbiegł z pomocą dawno już wstał, i patrzy na nich odwrócony plecami, jakby upewniając się ,czy na pewno wszystko gra i wraca, wyciąga z kieszeni papierosy i zapalniczkę, odpalił jednego, jeszcze raz spojrzał na tamtą dwójkę, która zachowuje się niewiarygodnie hałaśliwie, schował ręce w kieszeni i wraca. Dobrze,że się pojawił. Dobrze, że jeszcze są tacy ludzie, którzy nie są obojętni. Jest 2:36, ja pozostaję w szoku. I dziękuję za tych ludzi, którzy nie patrząc się, chcą pomóc. Bądźmy odważni, może kogoś uratujemy. Naprawdę czasami ludzkość mnie zadziwia, on nie wie ,że go widziałam, ale widziałam i gdybym mogła powiedziałabym dziękuję, od dziewczyn, które nie otrzymały w porę pomocy, bo ktoś się nie odważył. Albo po prostu przeszedł obojętnie, bo to nie jego sprawa. Naprawdę, szczerzę, czasami odzyskuję wiarę w ludzi. Media zazwyczaj opisują jak ktoś ginie, miał wypadek, bądź była gdzieś jakaś tam strzelanina i ludzie zgineli, umówmy się to jest na czele, w wiadomościach, nie pokazują tych dobrych rzeczy, które dzieją się nawet przypadkiem. Widzimy to całe zło, a wszystko to co się dzieje, wydaje się przerastać te drobne - dobre rzeczy, które są bardziej wartościowe od tych złych, które zawężają pole widzenia. Brakuje tego, szczególnie opisywanego i nadawanego w większej skali, publicznie, to wielka strata. Bo nie tylko złe rzeczy żądzą tym światem. Dobre też istnieją. Na szczęście, tylko trzeba otworzyć oczy i szukać uważniej, bądź odważyć się ,żeby móc ocalić chociaż jedno życie więcej. - Być otwartym.

wtorek, 6 marca 2018

przemyślenia

Dlaczego warto jest być miłym. Dobrocią i rozwagą da się osiągnąć rzeczy wielkie.
 Bo po co być złym skoro można być dobrym ? Pokonuj złych ludzi swym opanowaniem. Nie daj się im wyprowadzić z równowagi. Jeśli są złośliwi, nie bądź złośliwy w zamian. Jeśli wściekły pies ugryzie cię, a ty ugryziesz go w odwecie, sam staniesz się psem.

czas

Pory roku się zmieniały, nic nie było dwa razy.
Strata była odczuwalna, lecz już nie jak za pierwszym razem.
Pory roku się zmieniały i ja się zmieniałam i ludzie wokół ulegali zmianie. Lata upływały.
I kolejna zima też minęła. Nastał marzec, niebo było białe, pochmurne, lekki błękit starał się przebić przez biało szare obłoki, jak co dnia wysiadłam z autobusu, minęłam parę obcych twarzy, a może znajomych, może już ich kiedyś mijałam. Szłam przez pasy, dwa auta się zatrzymały. Przez sekundę czas się zatrzymał, aż poszłam dalej..

wiersz

Przeglądając książki, natchnęłam się na wiersz, który chyba trafi do moich ulubionych.

niedziela, 4 marca 2018

things get tough ?

What motivates you ? 
What inspires you ? Please, tell me. 
What helps you keep going, when things get tough ? Tell me. Tell me what Im doing wrong. Say anything.
Im trying so hard, and I can't understand, why, when everything is good, I had to destroy every good things. I don't like being alone, but every time ,It ends up in that way that  I'm alone. Why I can't change. 
Probably I never finish do things right. Yeah I have negative thoughts in this moment. Yes. I'm sad. Im' not fine at all. When my doctor ask me, on how much points I feels everytime when I have to visit her, I don't know what to say. I'm also thinking that in some way I'm a self-destructive person. Because I leave everything as it is. Even if I'm not comfortable.I do not change anything. I want to call my friends. But even that, not so long ago I ruined.How is it. How it feels. The change terrifies me. So, what's wrong with me. And again I disappoint people close to me.

It did not work again ?

Są takie momenty, kiedy myślisz, że życie się kończy. Ale tak nie jest. Życie dopiero się zaczyna. Są momenty ,kiedy przytłacza nas rzeczywistość. To dzieje się teraz, ale to nie koniec. To początek. Więc, poradzisz sobie, życzę tego tobie, najmocniej na świecie, bo wiem jak to jest kiedy jest ciężko, jakoś się trzymaj, bo czemu masz się nie trzymać ? Poradzisz sobie tak jak to było dotychczas. W życiu tak jest ,że czasem wszystko się sypie, i uporczywie nie chce się poprawić. Ale nie poddawaj się. Słońce zaświeci, zobaczysz. Każda burza kiedyś przeminie. I to przeminie. Światło zaświeci. Po tylu porażkach i twój czas nastanie. Wszyscy widzą twoje osiagnięcia, a ile trzeba było dokonać, te wszystkie potknięcia na drodze do sukcesu, tego już nikt nie widzi - ciężkiej pracy, którą włożyłeś, aby ci się powiodło.

sobota, 3 marca 2018

marnujemy życie

Zajmij się wreszcie sobą i nie bój się mówić tego, co czujesz.
Uzależniamy nasze życie od innych.
Czekamy na to co powiedzą, co zrobią, można też powiedzieć, że po pewnym czasie żyjemy życiem innych ludzi, nie naszym, czekamy na najlepszy moment ,żeby coś osiągnąć, ale ten moment nie nadchodzi, bo czekamy, nie dokonujemy żadnej akcji, aby to zmienić. Wybieramy łatwiejszą ścieżkę, idziemy za znajomymi, bo oni akurat tam idą, idziemy za innymi, bo ta ścieżka jest już wydeptana, wiemy czego się spodziewać. A twoja ścieżka ? Jest tam, nie naruszona, jest to odrębny kierunek, który prowadzi cię w zupełnie inną stronę, do rzeczy ,które lubisz, a nie do tych co lubią twoi znajomi, albo to jest modne, narzucone. Co chciałbyś zrobić, ale powstrzymuje cie opinnia innych ludzi ? Wyjechać ? Pisać ? Śpiewać ? Chcesz mieć inny kolor włosów ? Zapisać się na kurs ? Więc czemu tego nie robisz, skoro to cię uszczęśliwia. Próbuj. Zrób coś dla siebie. Zaopiekuj się sobą, przed zaopiekowaniem kimś innym. Co lubisz robić ? I dlaczego tego nie robisz, czemu przejmujesz się tym co powiedzą inni, nie warto, na końcu i tak każdy martwi się tylko o siebie, znaczy większość ludzi tak robi, są też przecież te wyjątki, jak ja i ty. Ale bycie egoistą, i robienie czegoś co sprawia ci przyjemność, cokolwiek to jest, dążenie własną ścieżką..  jest dobre, dzięki temu rozwijamy się. Czasem potrzebujemy dłuższej chwili, kiedy możemy pobyć po prostu sami ze sobą, wtedy jesteśmy w stanie odkryć rzeczy ,których nie narzucają nam inni, tylko odkrywamy to co lubimy. Udoskonalamy się, a to jest dobre. Zrób sobie przerwe od ludzi, a zobaczysz, że po jakimś czasie znajdziesz rzeczy które lubisz. Odgródź się na chwilę, nie na zawsze.

czwartek, 1 marca 2018

piękny dzień

Piękny dzień, jest wtedy kiedy widzisz gałęzie na których widnieje świeży śnieg. Który opada, powoli z wdziękiem, opadając na delikatnym wietrze, tworząć w słońcu piękne kryształki, które powodują magię.

środa, 28 lutego 2018

"Należy tak zorganizować życie, aby każda chwila była ważna."

Czas stanowi chyba najbardziej nieubłaganą siłę naszej rzeczywistości. Dotyka sprawiedliwie każdego z nas, niezależnie od majątku czy pozycji społecznej. Niektórzy wykorzystują swój ograniczony czas na osobisty rozwój, inni zaś na kolejne filmiki z kotami w roli głównej.

czwartek, 22 lutego 2018

night

Ludzie tworzą miejsca, a miejsce tworzy ludzi. (...)

środa, 21 lutego 2018

nie marnuj czasu

“ nie wolno Ci rozmyślać za dużo. wstań, pobiegaj, posprzątaj dom, upiecz ciasto, a potem je zjedz, wsiądź na rower, zadzwoń do przyjaciółki, poczytaj, idź na spacer. rób wszystko na co masz ochotę, tylko nie rozmyślaj. to Cię niszczy. ”
Jesteśmy świadkami fenomenalnego zjawiska, polegającego na wzajemnym mijaniu się ludzi, na nieumiejętności nawiązania kontaktu, nieumiejętności spędzania wolnego czasu. Braku porozumienia.
Niesamowite jesteśmy na ziemi przez określony czas, a kłócimy się, obrażamy, mijamy, aż w końcu zaczynamy się nie odzywać, i mijają tak godziny, dni , tygodnie, potem miesiące, rok , dwa, aż zapominamy o sobie, albo pamiętamy, ale nie możemy się odezwać, bo nie wypada, bo za późno, bo tamto, siamto i owanto, szukamy wymówki, więc nie piszemy nic, stajemy się nieznajomymi, nie stać już nas na hej, długie rozmowy, współny czas, piękne momenty, współny śmiech, mijamy się, choć kiedyś się znaliśmy przez tak długi czas, zmieniliśmy się, tak dorośliśmy, każdy przechodził przez coś innego, każdy miał inne problemy, rodziny, inaczej spędzał czas, pojawili się nowi znajomi, inni, i jeszcze inni, a my znikaliśmy, aż w końcu znikliśmy z listy, zostaliśmy zapomnieni bo nie umieliśmy się odezwać w odpowiednim momencie, nie umieliśmy się też czasem przyznać do błędu, staliśmy się nieznajomymi, za późńo ? za wcześnie ? Czy aż tak boimy się ośmieszenia, próby , odwagi, przyznania do błędów, głupich przeprosin ,czegokolwiek co nas powstrzymuje, spróbowania ? Zaufania ? 
Nie marnuj czasu na samotność, wyciągnij rękę, bądź pierwszy, próbuj, zaufaj. I nie myśl nadto.  
Czasami umysł podpowiada głupstwa. 

piątek, 16 lutego 2018

zieleń

Ja nie chcę wiele.
Ciebie i zieleń.
I żeby sercu było bezpiecznie.
- Władysław Broniewski

niedziela, 11 lutego 2018

It will turn out

And now begins a mysterious, exciting, painfully intriguing thing: change.
- Sándor Márai
Broken glass still made art. Sometimes, the most beautiful kind. One word enchants me: "If it turns out". I'm not worried about going over the bridge before I get to it. This attitude to the future works in all situations. I'm not excited and I do not promise you do not know what, because someone makes proposals. Yes, I am interested, but I will enjoy signing the contract. And vice versa: someone says something will be wrong and I will say: "It will turn out". I will wonder what to do with it, how it really will happen. Such a relation to life and to the future as a result of development work is being acquired. Work on yourself. It is worth doing because our parents, relatives or teachers have given us many fears, including and for the future. Peace of mind and "turn out to be" is one of many profits of working on yourself. You never know from which side these profits will come. Sometimes from the least expected. We pull the thread from a bundle of problems on one side, and on the other, we solve a completely new knot. Somehow they were tangled with each other. Such moments show that everything is happening for something. At least that solving one case will certainly be useful at the next. These are the moments at the beginning, then there is a whole of behaviors without nerves and stress, no fear, insult or insult for a short while, letting go. Because of that, some energy is slowing down in me. For what? Fortunately. For a good and ordinary life.

czwartek, 8 lutego 2018

zachwycający wieczór

Moim zdaniem to niczego nie jestem pewien,
jednak widok gwiazd sprawia, iż zaczynam marzyć. - V.Gogh
Patrząc na miasto z góry, jest się w stanie zauważyć jak naprawdę mali jesteśmy, w stosunku do ogromu tego świata.

szukając gry rpg

Ostatnio pobrałam sobie gry mmo, Archeage, potem Aion, pierwsza trochę mi się znudziła, więc przeszłam na drugą i powiem ,że kolorki ładne ^^
Zupełnie przez przypadek pewne anime mnie wciągnęło w gry, a mianowice NET-JUU NO SUSUME, ogólnie polecam bardzo fajne, aby móc się chociaż trochę rozerwać, no i w sumie to anime tak mnie trochę pochłonęło, że chciałam spróbować być jak główna bohaterka i zaczęłam grać. xD 
(I dokładnie tak, chciałabym znaleźć podobną grę, w jaką ona tam gra, aby móc podziwiać widoki, czy siedzieć na drzewie, fajna alternatywa)  Btw, pobrałam jeszcze Blade & Soul, może w takim tempie znajdę niedługo jakiś odpowiednik tej gry z anime, tak więc trzymajcie kciuki, może mi się uda. 

niedziela, 4 lutego 2018

mróz

Samotny człowiek marznie na dworze.Śnieg powoli zasypuje jego wątłe ciało,mróz bezlitośnie zamienia serce w czerwony lodowiec,krew coraz wolniej zaczyna krążyć.Bez domu,bez rodziny,głodny i brudny.Nie pozwól,aby jego świeczka dopaliła się.Pomóż mu odzyskać godność. Nie przechodz obojętnie.

"Czasami mi smutno i nie mam gdzie z tym pójść"

Bywa również tak , że nie chce się odejść, ale nie można zostać.
Wiesz dlaczego niektórzy ludzie udają, że nic nie czują? Bo czują za dużo. I to ich przeraża.
Zawsze chciałam ,żeby ktoś mi pomagał, żeby wyciągał rękę kiedy upadam, ale nikt nie pomoże, sama musze wstać i iść dalej, trochę ciężko. Nikt nie zauważa. Tyle mam w kwestii powiedzenia jak się ostatnio czuje. 

sobota, 3 lutego 2018

każdy jest dobry

Nie ma tak naprawdę ludzi złych. Są tylko ludzie samotni i nieszczęśliwi. Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi.Bo nie ma złych ludzi. Są tylko złe zachowania. Trzeba umieć widzieć człowieka w człowieku.

wtorek, 30 stycznia 2018

ferie

Przeglądając wpisy na twitterze, natchnęłam się na jeden, który idealnie opisuje mój ostatni stan, tak przesypiam całe dnie, nie wiem czemu, jakoś tak ostatnio czuję się bardziej senna i zmęczona niż zazwyczaj, możnaby powiedzieć ,że odsypiam ostatnie dni w szkole, które były męczące. Wysypiam się przed maturą, czuję się jak miś, obudźcie mnie jak będzie lato. ;")

niedziela, 28 stycznia 2018

Bad Genius - Sztuka ściągania (2017)

If you don't cheat,life will cheat on you.
Ostatnio nie wiem czy bardziej brakowało mi weny, czy czasu, bo byłam zajęta nie tym co potrzeba, ale sądze że to by było na tyle i nie ,nie kończę bloga, wznawiam działalność. Dzisiaj obejrzałam świetny film ,który trzymał mnie cały czas w napięciu, dawno nie miałam chwili przerwy, ale od niego po prostu nie mogłam się oderwać, polecam ! Napewno niedługo do niego wrócę ;)
(Moja ostatnia myśl była taka, że przydałaby się taka u mnie na maturze XD )
Lynn - główna bohaterka i geniuszka, zarabia pieniądze dzięki oszukiwaniu na testach, otrzymuje nowe zadanie, które prowadzi ją do Sydney w Australii. Aby ukończyć zadanie za milion bahtów, Lynn i jej koledzy z klasy muszą ukończyć międzynarodowy egzamin STIC (SAT) i dostarczyć odpowiedzi swoim przyjaciołom w Tajlandii, zanim egzamin zostanie powtórzony w jej ojczystym kraju.

czwartek, 18 stycznia 2018

zero stresu

“ Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim. ”
Szczerze, jakoś mało przjemuję się maturą, wrzuciłam na luz, raczej częściej mi smutno, dlatego staram się o niej nie myśleć. Bo wiem ,że to będzie koniec jakiegoś etapu w moim życiu. Szczerze, to czegoś mi brakuje, czasem mam wrażenie ,że wszystko jest nie tak jak być powinno, potem wszystko się zmienia i znów jest dobrze. Teraz ? Teraz jest spokojnie. Teraz jest dobrze. Chciałabym ,żeby zawsze tak było. Ale życie się zmienia, ludzie się zmieniają i ty się zmieniasz i ja się zmieniam, nic nie pozostaje takie samo.
Obecnie wszyscy czegoś ode mnie oczekują ,a ja stoję na rozdrożu, czasami mam ochotę krzyczeć, ale pozostaję spokojna, niewzruszona, nie wiem na co jeszcze licze w tym roku. Czekam aż coś się zacznie.
Częściej wątpiąc ,że to będzie mój rok.  

poniedziałek, 15 stycznia 2018

THE DUFF [#ta brzydka i gruba] (2015)

Patrz, ja lubię siebie i nie chciałabym być kimś innym.
Ostatnio przez przypadek natchnęłam się na przyjemną komedię, i film ,który pozwolił mi bardziej uwierzyć w siebie. I polecam go każdej dziewczynie, szczególnie przed studniówką, żałuję ,że nie widziałam go wcześniej. Pewnie bawiłabym się jeszcze lepiej. Bo co do "balu maturalnego" byłam tak samo nastawiana jak Bianka, oczywiście teraz ten film otworzył mi oczy.
Licealistka Bianca dowiaduje się, że na portalach społecznościowych jest postrzegana jako brzydka i gruba. Postanawia przekonać szkolną społeczność, że jest pełnowartościową, atrakcyjną dziewczyną.

środa, 10 stycznia 2018

zmiany

Przychodzi w życiu taki moment, kiedy wiesz, że musisz odpuścić. Cud, na który liczyłaś ominął Cię szerokim łukiem. Los nie wyciągnął życzliwej ręki. Nieprzypadkowe przypadki nie były po Twojej stronie. Nadzieja umarła. Zaakceptuj to. Ta decyzja może być najlepszą w Twoim życiu.
Nie jęcz, nie narzekaj, nie rób wymówek po prostu idź,
i cokolwiek zrobisz, rób na miarę swoich możliwości.
Nie daj się, nie poddawaj, nie jęcz, pamiętaj, ciężką pracą ludzie się bogacą.
Upadłam... nikt nie podał mi ręki - wstałam sama silniejsza. - Sama musisz sobie pomóc. Jeśli coś w Tobie szwankuje, musisz naprawić to własnymi rękami. Walcz, możesz to zrobić, warta jesteś uratowania. Nikt nie może cię uratować, tylko ty sama a warta jesteś uratowania.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

niedziela, 31 grudnia 2017

Happy New Year !

May the universe bless you in surprising and joyful ways.
Happy New Year
Tak więc za chwile Nowy rok, bardzo mnie to przeraża będzie to rok zmian, będę pisać maturę, obraniać moją pracę dyplomową nawet jeżeli jeszcze jej nie zaczęłam, pewnie zdawać na prawo jazdy, i będę musiała się pożegnć z moją sześcioletnią szkołą plastyczną i wspaniałymi ludźmi ,których tam spotkałam, oczywiście znaleźć studia, albo coś policealnego. Pożegnać się ze wszystkim co mnie spotkało przez sześć lat. Ciężko to zrobić, jeżeli pokochało się jakieś miejsce i traktowało jako dom. 
Czuje się strasznie, nie tylko dlatego ,że mam wrażenie ,że te dwa ostatnie lata, czy nawet rok temu, obchodziliśmy za szybko, ale też po prostu nie czuje tego. Po prostu brakuje mi słów.
Ale życze wam wszystkiego co najlepsze. Cieszcie się, szkołą, wszystkim. To wszystko tak szybko mija.

niedziela, 17 grudnia 2017

true

In your life, you meet people. Some you never think about again.
Some, you wonder what happened to them. There are some that you wonder if they ever think about you. And then there are some you wish you never had to think about ever again. But you do.
- C.S. Lewis

I don't want realism, I want magic.

Mogłabym jeszcze dużo pisać o tym jak mnie bolało wszystko,
jak nie umiałam o tym mówić, jak te emocje mi się odkładały w plecach i nie mogłam spać.
Kiedy odchodzi przyjaciel, kiedy zostawia nas najbliższa nam osoba, na rzecz innej - być może lepszej od nas, być może potrafiącej dać coś czego my w tej przyjaźni dać nie mogliśmy, może tak lepiej. Boli, prawda - bardzo szczególnie jeśli była to najbliższa nam przyjaciółka. Okrutnie, jeżeli wierzyło się w nią tak bardzo, że po prostu nie wierzyliśmy ,że kiedykolwiek nas zostawi. Przerażająco śmiesznie, a wręcz ironicznie, w momencie odkrycia zmiany u tej osoby - zmiany w tej osobie. Odkrycia prawdy - ,kiedy jednak niemożliwe stało się możliwe i ta najbliższa nam osoba może nas tak po prostu z dnia na dzień zostawić, opuścić, nie umrzeć, zostawić, tak po prostu odejść, tak szybko polubić kogoś innego i tak po prostu przestać się odzywać, a my mimo prób, mimo wielokrotnych starań - nie możemy nic zrobić. Bo po prostu się nie da. Bo po prostu nie da się znów tak samo rozmawiać. nie da.
I może tak lepiej, widocznie nas czas przeznaczony z tą osobą minął, może musi ją zastąpić ktoś nowy, żeby nauczył nas czegoś nowego, może lepszego ?

środa, 6 grudnia 2017

przeziębienie

“ Bywa również tak , że nie chce się odejść, ale nie można zostać. ”
Dzisiaj byłam u nowego lekarza, gdzie przesiedziałam trzy godziny.. starość nie radość, kończenie osiemnastki ma swoje minusy, jak zmiana świetnej lekarki, bo niestety leczy dzieci. Nah, niestety zmiany następują z prędkością światła. Ale ta lekarka, co u niej dziś byłam wcale nie była taka zła, miała reprodukcję Van Gogha na ścianie, jego autoporet bardzo piękny, na łodzi, gdzie Vincent siedzi profilem na łodzi, ze sztalugą i Irysy, tego pierwszego za nic nie mogę znaleźć.

niedziela, 26 listopada 2017

psychosomatyka - czyli w skrócie "o czym myślimy tym się stajemy"

zimne dłonie są oznaką zdenerwowanego serca
Dzisiaj zupełnie przez przypadek znalazłam całkiem interesujący artykuł, dlatego odsyłam do strony
poniżej - naprawdę warto.

piątek, 24 listopada 2017

false friends

“Only after we’ve lost everything are we free to do anything.”
Długo mnie tu nie było, a może to i dobrze bo odpoczynek też swoje robi, mam dużo zaległości do uzupełnienia, w tym tygodniu odbyły się próbne matury, wow niesamowite dopiero miałam urodziny a teraz zbliża sie już koniec listopada i koniec tygodnia jak i zarówno próbnych matur. Mam wrażenie, i to już od dłuższego czasu miałam, że w tym roku naprawdę się zmieniłam, nie tylko moje zachowanie ale stosunek do ludzi, a obecnie do siebie samej - mam zamiar trochę wyluzować wobec innych, a zająć się poważnie tylko i wyłączenie moją własną osobą. I osobami które są w stosunku mnie dobre, a nie zazdrosne, czy mające pretensje o to , że nie mam czasu bo tak naprawdę nie mam na okrągło coś robię a potem chcę odpocząć i pobyć sama ze sobą i ciszą wokoło ,aby odetchnąć. A czy to coś złego ? Jeżeli wcześniej starałam się wszystkim dogodzić , a na końcu i tak okazało się ,że nie dochodzę nikomu. W moim niby tak krótkim ,ale jakże długim życiu porobiłam błędów, starałam się ponaprawiać ale jak zwykle okazało się , że zaczęły pojawiać się następne, a potem kolejne i był już ich taki nadmiar ,że w końcu najlepszym wyjściem było zatrzymanie się i stanie przez dłuższy czas w miejscu bo i tak nic nie dało się zmienić, teraz czas ruszyć do przodu.